RSS

Archiwa tagu: Archeologia

Wczesnoislamskie miasto – Hadir Qinnasrin w północnej Syrii


Hadir Qinnasrin założone w okresie wczesnoislamskim, początkowo mylnie łączone było z bizantyńskim Chalkis (późniejsze Eski Halab), położone jest 25 km na południe od Aleppo. Miasto, ufundowane w 643 r.n.e przez kalifa Mu’awijję (ur. 602, zm. 6 maja 680; założyciel dynastii Umajjadów, kalif od 661), stało się stolicą północnej Syrii i siedzibą jundu – muzułmańskiej armii.

W 1994 roku pierwsza prospekcja okolicy wykazała obecność warstw starożytnych i wczesnoislamskich na Tell Chalkis, jednakże nie zgadzało się to z przekazami pisanymi – kalif Yazid I w 680 roku zdobył Chalkis, zburzył i odbudował mury miejskie (miasto założone przez ojca – Mu’awijję – obsadzone było garnizonem muzułmańskim,  nie natrafiono na wzmianki o buncie wojska). Ponadto historyk Baladhouri informuje, iż Qinnasrin zasiedlali członkowie plemienia Banu Tanukh i Banu Tayy’, odkąd tylko przybyli do Asz-Szamu, najpierw za schronienie służyły im namioty, dopiero później wznieśli domy „murowane”.

Dalsza prospekcja terenowa ujawniła istnienie kolejnego tellu (odległego o 4 km, średnica ok 500 m) zawierającego warstwy islamskie, zwanego Hadir (po ar. – obóz), które okazało się być właściwym Qinnasrin. Plemiona nomadów arabskich w okresie bizantyńskim zakładały w okolicach miast greckich swoje obozy, związane one były z handlem karawanowym, a omawiane Qinnasrin nie jest jedynym przykładem (al-Fustat i biznatyńska twierdza Babilon w Egipcie, al-Basra i al-Khuraiba w Iraku, Kufa i al-Hira…).

Najstarsze, przedislamskie budowle na stanowisku (po jego północnej i południowej stronie) należy łączyć z  Ghassanidami zamieszkującymi te tereny.

Na zachód od meczetu – najważniejszej budowli miejskiej, mieści się cmentarz (wymiary 250x150m), zalegający na wcześniejszym kwartale mieszkalnym (na co wskazuje obecność ceramiki). Odnalezione zostały fragmenty stel nagrobnych inskrybowanych napisami w dukcie kufi.

W roku 1998-99 przeprowadzono pierwsze badania wykopaliskowe – wykonano dwa sondaże L i K. W pierwszym z nich wystąpiły konstrukcje z cegły mułowej, datowane jedynie dzięki dobrze rozpoznanemu materiałowi ceramicznemu w postaci naczyń glazurowanych.

Sondaż K odkrył architekturę kamienną wzniesioną w miejscu murów z cegły mułowej – dwie fazy zasiedlenia potwierdza także zróżnicowany materiał ceramiczny (brana jest pod uwagę mała przerwa w zasiedleniu). Budowla z sondażu to niewielki 2-pokojowy dom, w mniejszym z pomieszczeń znajdują się piece do obróbki termicznej żywności oraz naczynia do magazynowania żywności (także wkopane w ziemię). Jeden z murów zewnętrznych zawiera kilka baz kolumn. Budowle o podobnym planie – sibaty – do dziś używane są przez nomadów na terenie Syrii jako osady sezonowe, a są one odwzorowaniem tzw „czarnych namiotów” koczowników w formie architektury stałej.

Faza 1. ceramiki – to nieglazurowane późnobizantyńskie naczynia kuchenne do gotowania (tzw. cookingpoty) i przechowywania żywności, znane także z innych podobnie datowanych stanowisk, choć ich repertuar nie jest w pełni reprezentowany na Qinnasrin.

Faza 2. ceramiki – pojawiają się naczynia glazurowane, zdobione smugami w kolorach zielonym i brązowym na żółtym lub białym tle, tzw. splashed polychrome ware, miski na bazach pierścieniowych w typie yellow glaze family (nazwa nadana przez Oliviera Watsona). Taki zestaw naczyń znany jest z analogicznych stanowisk w Rusafa, Raqqa, Tell Aswad, Khirbet al Mafjar.

Najpóźniejsze materiały ze stanowiska datowane są na IX wiek.

BIBLIOGRAFIA:

http://oi.uchicago.edu/research/projects/qin/#Articles

http://oi.uchicago.edu/research/pubs/ar/98-99/qinnasrin.html

Kliknij, aby uzyskać dostęp nn163.pdf

http://mom.academia.edu/ChristopheBenech/Papers/1084276/Magnetic_survey_on_the_tell_of_Qinnasrin_Syria_

http://oi.uchicago.edu/research/projects/qin/#Articles

http://oi.uchicago.edu/research/pubs/ar/98-99/qinnasrin.html

 

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 08/05/2012 w Bliski Wschód, Lewant

 

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Głosy z przeszłości – archeologiczny Twitter


Graffiti – pierwsze skojarzenie? Wandalizm, wulgarne napisy w toalecie, wydrapane na szybach autobusu nazwy piłkarskich klubów. Jeśli sięgniemy do Słownika Współczesnego Języka Polskiego pod hasłem „graffiti” znajdziemy taką definicję: „rysunki i napisy na ścianach domów, murach itp. o treści żartobliwej politycznej i innej”.  Wbrew pozorom nie jest to tylko signum temporis  XXI wieku.

Antyczne graffiti (sing. graffito) przekazują badaczom niezwykłe cenne i interesujące informacje, ponieważ dotyczą one historii prostego człowieka, ot, takiego starożytnego pana Kowalskiego.Żadne monumentalne inskrypcje honorowe wystawiane na placach lub w innych miejscach publicznych dla miejscowego euergetesa nie oddadzą nam w pełni ówczesnej rzeczywistości, jeśli nie poznamy poszczególnych historii zwykłych przedstawicieli ludu czy też kolokwialnie mówiąc – plebsu. Dopiero te krótkie, niedbałe i pospieszną ręką napisane słowa mogą dopełnić archeologiczną wiedzę na temat przeszłości.

Hebrajskie graffito (źródło: http://www.pasthorizonspr.com)

Tego zdania jest prof. Jonathan Price (Tel Aviv Univeristy’s Department of Classics), który wraz z prof. Benjaminem Isaac’iem i prof. Hannah Cotton (Hebrew University) oraz prof. Wernerem Eck’iem (University of Cologne) zajmuje się  edycją antycznych tekstów. Prof. Price pracuje obecnie nad katalogiem o nazwie Corpus Inscriptionum Iudaeae/ Palaestinae (CIIP), który ma zebrać inskrypcje znalezione na  terenach dzisiejszego Izraela i Palestyny, pochodzących z  okresu hellenistycznego i rzymskiego. Finalizacja projektu planowana jest na rok 2017, a korpus w całej swej postaci ma składać się z 9 tomów  gromadzących około 13 000 tekstów, opublikowanych w ponad dziesięciu językach. Pierwszy tom już się ukazał i dotyczy Jerozolimy w pierwszym wieku naszej ery.

Projekt ten jest nie tylko bardzo innowacyjny (dotychczasowe tego typu publikacje nie były wielojęzyczne), ale także pracochłonny i wymaga on od wszystkich zaangażowanych osób dużo cierpliwości. A jak każdy archeolog (i nie tylko) wie, muzealne magazyny, kryjące w swoich zakamarkach wiele nieopublikowanych materiałów, to często istna stajnia Augiasza.

Pospolity laik zada sobie od razu pytanie – po co tyle się trudzić? Dlaczego z takim poświęceniem epigraficy i papirolodzy starają się dniami i nocami odczytać nabazgrane, niekompletne, uszkodzone słowa, na dodatek napisane z błędami ortograficznymi, których powstydziłby się nawet mało zdolny uczeń szkoły podstawowej? Prof. Price ma na to pytanie bardzo prostą odpowiedź: “They give us information about what people believed, the languages they spoke, relationships between families, their occupations — daily life”. A tego typu wiadomości są esencjonalne dla badań nad przeszłością.

Wszystkie te ślady ludzkiej bytności są powszechnie znane w świecie starożytnym. W Izraelu pozostałości te często znajdywane są jaskiniach,  będących nieodłącznym elementem tamtejszego krajobrazu. Żydzi wykorzystywali je jako refugia przed represjami Rzymian podczas wojen żydowskich między 66 a 74 i 132 a 135 rokiem.

Greckie graffito - Beit She'arim (źródło: http://www.pasthorizonspr.com)

Ukryte wśród judejskich wzgórz  skalne groby są również bogatym źródłem graffiti, występujących nie tylko w języku hebrajskim, ale także aramejskim  i greckim.  I tak możemy się przykładowo dowiedzieć  o istnieniu przed tysiącem lat żydowskiej rodziny o wdzięcznym nazwisku „Zając” (hebr.  “Sh-ph-n”).

Aramejska inskrypcja z Beit She'arim: "The one who is buried in this (place) is Shim on, the son of Yohanan - and on oath, whoever shall open upon him shall die of an unfortunate end." (źródło: http://www.pasthorizonspr.com)

W południowej Galilei znajduje najsłynniejsza nekropola żydowska – Beit She’arim, która jest prawdziwą kopalnią antycznych graffiti. Znajdują się tam głównie teksty o charakterze sakralnym, pogrzebowym i symbolicznym. Niektóre ujawnią nam, że „nikt nie jest nieśmiertelny” (ang.„Take courage, Holy Parents of Pharcitae, no one is immortal”), inne zaś życzą powodzenia w zmartwychwstaniu (ang. „Good luck on your resurection”).  Obok tego widnieją wydrapane menory, symbole Świątyni Jerozolimskiej, greckie zaklęcia, aramejskie klątwy – jednym słowem nadzwyczaj bogaty, różnorodny, wszechstronny a tym samym niezwykle cenny dla badaczy zbiór tekstów. Zresztą sam prof. Price podsumowuje trafnie Żydów użytkujących tę nekropolę w I i II wieku po Chrystusie, nazywając ich mianem „maniakalnych grafficiarzy”.

Grecka inskrypcja z wyróżnionymi na niebiesko literami dla lepszej wizualizacji: "Good luck on your ressurection" (źródło: http://www.npr.org/2011/06/19/137257434/archaeologists-unscramble-ancient-graffiti-in-israel)

Graffiti dawniej i dziś to nic innego jak przejaw spontanicznego wyrażenia emocji, myśli, opinii, pragnień, lęków.  Dzięki nim historia nie jest tylko suchym przekazem, ale nabiera barw i wprowadza nas w kuluary życia codziennego naszych przodków.  Dlatego teraz, Drogi Czytelniku, jak będziesz chciał zaznaczyć wyraźnie swoją obecność w jakimś ustronnym  miejscu, zastanów się nad tym jak mogą zinterpretować to archeolodzy za 200, 500, 1000 lat…:)

Bibliografia:

1.Strony internetowe:

http://www.sciencedaily.com/

http://www.aftau.org/site/PageServer?pagename=home_page

http://www.npr.org/sections/history/

http://www.pasthorizonspr.com/

 
4 Komentarze

Opublikował/a w dniu 02/04/2012 w Bliski Wschód, Lewant

 

Tagi: , , , , , , , , , , , , , ,

Z cyklu “Zarys dziejów Hetytów” – część III: Sanktuarium w Yazilikaya


 

W dniu dzisiejszym Archeologia Wschodu pragnie przedstawić trzecią już odsłonę cyklu pod tytułem “Zarys dziejów Hetytów”. Traktuje ona o hetyckim sanktuarium  umiejscowionym w Yazilikaya. Autorką tekstu jest Katarzyna Jeleń – doktorantka w Zakładzie Archeologii Egiptu i Bliskiego Wschodu działającym w Instytucie Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Serdecznie zapraszamy do lektury nowego artykułu!

Linki do poprzednich części: Część I, Część II

Sanktuarium hetyckie w Yazilikaya: Miejsce kultu czy centrum Wszechświata?

Nazwą „Anatolia” zasadniczo określany jest teren dzisiejszego państwa tureckiego, które leży na styku dwóch kontynentów – Azji i Europy. Terytorium Azji Mniejszej, jawi się nam jako swoistego rodzaju pomost łączący Europę i Azję już od tysiącleci. Teren ten pełnił funkcję owego pomostu już w czasach starożytnych, a nawet i prehistorycznych, gdyż było to najwygodniejsze połączenie pomiędzy wielkimi cywilizacjami Wschodu, a Europą (Popko 1987:11). Na ten obszar, ok. 2000 roku p.n.e. dotarły plemiona Hetytów, ludu  indoeuropejskiego, docierając tam z obszarów położonych na północny-wschód od Kaukazu, przez zachodnie przełęcze górskie (Popko 1999: 51).

Religia okresu Hetytów była zjawiskiem złożonym. W jej powstawaniu brały udział składniki etniczne, wierzenia ludów autochtonicznych oraz wpływy zewnętrzne. Kraj Hatti uchodził za „kraj tysiąca bogów”. Charakterystyczną zasadą Hetytów było włączanie do swojej religii kultu obcych bóstw. Widoczne w wierzeniach są tradycje huryckie, które najpełniej widać na reliefach oraz wpływy mezopotamskie, które docierały do Azji Mniejszej za pośrednictwem Hurytów (Taracha 2008:186). Sztuka i architektura hetycka były ściśle związane z religią. Odkopane w stolicy świątynie tworzą skomplikowane kompleksy masywnych, mających kształt prostych brył geometrycznych, murowanych budynków, które otaczają centralny dziedziniec. W trakcie prac wykopaliskowych na terenie stolicy hetyckiej Hattusas odnaleziono pozostałości pięciu olbrzymich świątyń (Beckman 2000:2).

Inny typ sanktuarium reprezentuje zespół dwóch naturalnych galerii skalnych w Yazılıkaya. Świątynia ta znajduje się poza murami Hattuşaş, na północny -wschód od stolicy, w odległości około 2 kilometrów. Aby dostać się tam ze stolicy państwa należało przejść przez uświęcony teren nekropolii, z pochówkami szkieletowymi i ciałopalnymi. Do sanktuarium prowadziła droga, która rozpoczynała się na terenie religijnego kompleksu w  Hattuşaş (Macqueen 2001:123 ; Śliwa 1997: 73). W języku tureckim „Yazılıkaya” oznacza dosłownie malowaną, pisaną skałę (Gurney 1970:166). Skały tworzą dwa wąwozy, z których większy ma u wejścia dwadzieścia metrów szerokości, biegnie on w głąb i na przestrzeni trzydziestu metrów zwęża się do pięciu metrów (Klengel 1974:97). W tym miejscu znajduje się mniejsza galeria B, do której prowadzi wąskie wejście zakończone bramą, której strzeże para skrzydlatych lwów z głowami demonów (Bryce 2002:196). Galeria zamknięta jest od świata zewnętrznego murem cyklopowym (Macqueen 2001:124).

Przed małą galerią znajduje się duża galeria A, gdzie na kilku ścianach wyryto płaskorzeźby bóstw czczonych przez Hetytów. Stanowi ona główną część kompleksu (Śliwa 1997:74). Sanktuarium wzniesione zostało na otwartym powietrzu. Wykazuje ono ślady działalności budowlanej z trzech okresów. Badania ruin od najniższej warstwy pokazały, iż w pierwszym okresie znajdował się tutaj mur odgradzający skalne miejsce kultu od świata zewnętrznego. W kolejnym etapie rozbudowy kompleksu wzniesiono tu typową świątynię hetycką. W tym czasie zbudowano monumentalną bramę do świątyni, podobną do tej znajdującej się w stolicy oraz jeszcze jedną bramę prowadzającą do małej galerii B. W trzeciej fazie wzniesiono wschodnie skrzydło głównego budynku znajdującego się przed skałami (Akurgal 1990:308 ; Ussishkin 1975:91). Droga ze stolicy wiodła prosto do propylonu, skąd stopnie prowadziły na wyższy poziom, a następnie na prostokątny dziedziniec, który otoczony był pomieszczeniami o charakterze magazynowym i kultowym. Tu usytuowany był ołtarz oraz mała budowla służąca do rytualnych oczyszczeń (Śliwa 1997:74 – 75).

Dzięki badaniom świątyń w stolicy wiadomo, że religijne ceremonie hetyckie odbywały się w zamkniętych pomieszczeniach przed figurą bóstwa (Macqueen 2001:123).

Natomiast w Yazılıkaya wszelkie kulty odbywały się na otwartej przestrzeni, pod reliefami bóstw reprezentujących praktycznie główny panteon Hetytów z wyraźnymi wpływami huryckimi (Akurgal 1990:308 ; Güterbock 1975: 273). W Yazılıkaya budowle świątynne wzniesione przez człowieka pełnią funkcje drugorzędne, a naturalne ukształtowanie terenu i wyrzeźbione na skałach reliefy z bóstwami stanowią centrum kultu hetyckiego (Macqueen 2001:124). Sanktuarium zostało wzniesione dzięki inicjatywie króla Hattusilisa III oraz jego ambitnej małżonce Puduhepie. Chronologicznie wg E. Akurgala (1990) świątynia z drugiej fazy oraz relief z procesją bogów powstały za czasów panowania Hattusilisa III.

Wyraźnie widoczne ślady wpływów huryckich zintensyfikowały się za panowania Hattusilisa III poprzez ożywioną działalność jego żony. Mamy więc zatem do czynienia z przedstawieniami bóstw hetyckich, ale nawiązujących pewnymi cechami do huryckich tradycji (Kapełuś 2007:41). Natomiast mała galeria oraz trzecia faza świątyni zostały wzniesione podczas rządów Tuthalijasa IV. Nie wydaje się, aby po Tuthalijasie świątynią „zaopiekował się” jego następca. Sytuacja w państwie była ciężka i władca nie miał czasu, aby energię poświęcać na odnowienie reliefów (Akurgal 1990: 308-309).

Galeria A

 Główną i najważniejszą część zespołu w Yazılıkaya stanowi większa galeria skalna, nazywana Wielka (Dużą) Galerią lub Galerią A (Krupp 2001:11).

Scena glowna, galeria A, przerys reliefu (Źródło: Akurgal 1990:310)

Scena główna – Galeria A

Bogowie ukazani są po stronie zachodniej, a po stronie prawej galerii. „Przywódcy” procesji występują na głównej scenie, na północnej ścianie (nr 40-46). Ukazuje ona spotkanie najważniejszych bóstw dwóch szeregów. Prawie wszyscy bogowie kroczący w orszaku procesyjnym ukazani zostali z profilu. Przedstawienie takie było popularne w sztuce hetyckiej (Ward 1899:6-8). Od strony lewej na ścianie zachodniej widać 42 bogów. Nie są oni do końca zidentyfikowani przez badaczy. Bogowie oznaczeni na rysunku numerami od 13. do 27. nie zostali jednoznacznie rozpoznani. Interesujące jest przedstawienie dwóch bóstw – pół ludzi pół byków podtrzymujących niebo (nr 28, 29). Bogowie ci stoją na hieroglifie symbolizującym ziemię. Ukazani są frontalnie, z rękami uniesionymi wysoko ku górze, podtrzymując nieboskłon (Akurgal 1990:311). W szeregu bogów ukazany został władca z tzw. hieroglifem słonecznym (nr 34). Być może jest to personifikacja władzy królewskiej, która została ujęta w postaci skrzydlatego dysku słonecznego. Postać wyobrażona jest w długiej szacie królewskiej, a nad jej ręką znajduje się hieroglif oznaczający „boga z niebios” (Ward 1899:4). Kolejno ukazano boga księżyca – Kuszuh (nr 35). Postać ma na głowie wysoką czapkę, w połowie przedzieloną księżycem w kształcie sierpa. Natomiast z jego ramion „wyrastają” skrzydła ozdobione pionowymi listwami (Akurgal 1990:311).

            Wśród rzędu bóstw męskich można zauważyć trzy boginie w tym Shaushga (nr 38), hetycką boginię o huryckim imieniu utożsamiana z babilońską Isztar. Jest ona boginią wojny, dlatego też została przedstawiona wraz z bóstwami męskimi. Isztar przedstawiona jest wraz ze swoim orszakiem, w którego skład wchodzą boginie Ninatta i Kulitta (nr 36,37). Strój bogini nawiązuje do szat bogów, podobnie jak oni ma na głowie wysoką szpiczastą czapkę ozdobioną rogami. Jako bogini wojny w ręku dzierży topór (Krupp 2000:12). Kolejno zostali ukazani bogowie: Ea (mezopotamski bóg wody, bardzo istotny w huryckich wierzeniach, nr 39), bóg słońce Szimige, bóg wojny Asztabi oraz wyobrażenie boga upraw i rolnictwa (nr 40). Na ścianie zachodniej znajduje się kilka innych bóstw, niestety trudnych do zidentyfikowania.

Kolejność szeregu bogiń ukazanych na ścianie wschodniej w procesji zgodna jest z układem tzw. listy „kaluti”, czyli listy ofiar dla bogini Hepat (Taracha 2008:225). W rzędzie bóstw żeńskich znajduje się płaskorzeźba boga Sarrumy (nr 44), a szereg ten zamyka przedstawienie bogini Hepat (nr 43), małżonki władcy bogów Teszuba (Tarhuna) – boga burzy (Akurgal 1990:311). Świadectwo ikonograficzne płaskorzeźb ze świątyni bywa porównywane do przebiegu ceremonii, która została opisana na jednej z tabliczek dotyczącej obrzędu „itkalzi”.  W trakcie wspomnianego obrzędu wbijano naprzeciw siebie pale dla par bóstw w kolejności zgodnej z układem procesji w Yazılıkaya (Taracha 2008:226).

Scena główna

            Na scenie głównej skalnego sanktuarium w Yazılıkaya, na północnej ścianie, ukazany był „bóg  burzy/pogody” z Hattuşaş stojący na dwóch pagórkach. Jest on lekko odsunięty od grupy kolejnych bóstw, a w prawej ręce dzierży maczugę (Akurgal 1990:310).

Kolejno znajduje się przedstawienie boga burzy głównego boga panteonu hetyckiego. Stoi on okrakiem na dwóch personifikacjach gór. Z przedstawień i tekstów wiadomo, iż ten bóg był właścicielem dwóch byków: Serii i Hurri. Na reliefie z bogiem przedstawiono jednego z nich, natomiast drugi towarzyszy małżonce boga – Hepat. Za  E. Akurgalem (1990) i K. Bittelem (1970) można stwierdzić, iż bogiem burzy jest hurycki Teszub, co potwierdzają przedstawiania bóstw na pagórkach lub na zwierzętach. W kręgu huryckim nie spotyka się bogów stojących bezpośrednio na ziemi (Beckmann 2000: 134).

Główne bóstwo żeńskie ukazane w sanktuarium to bogini słońca z Arinny, utożsamiana z hurycką małżonka Teszuba – Hepat. Na reliefie w Yazılıkaya jej imię jest wyraźnie napisane, a dodatkowo towarzyszy mu instrukcja jak powinno być ono wypowiadane (Akurgal 1990:313).

Za Hepat, również na panterze stoi jej syn, bóg Sarruma. Na przedstawieniu  w Yazılıkaya  bóg niesie długi topór.

Za Sarrumą, na dwugłowym orle stoją dwie boginie, które do tej pory nie zostały jednoznacznie zidentyfikowane. Jednakże dość oczywiste wydaje się przedstawienie bogiń właśnie na orle, symbolu państwa hetyckiego (Akurgal 1990:313).

Miejsce o odmiennym znaczeniu w wielkiej galerii A zajmuje relief przedstawiający króla Tuthalijasa IV. Na ścianach galerii wyobrażono jedynie bóstwa, natomiast przedstawienie królewskie jest do tej pory niespotykane.

Relief – Tuthalijas z Szarumma (Źródło: http://www.pbase.com/dosseman/yazilikaya)

Jest to największy relief w całej galerii mierzący 2 metry 95 centymetrów, natomiast inne mają jedynie nieco ponad 2 metry (Beckman 2000:136). Płaskorzeźba wyobraża władcę   z profilu w długiej ceremonialnej szacie, z zakrzywioną laską w ręku litusem, warto zwrócić uwagę na to co dzieje się nad prawą reką władcy – tu znajduje się wieloelementowy symbol władzy królewskiej, na który składa się klęcząca postać ludzka otoczona kolumnami. Znak zwieńczony jest dyskiem słonecznym (Akurgal 1990:314).

Mała Galeria

Mniejsza Galeria w Yazılıkaya, znajdująca się na wschód od dużej,  miała własne wejście, a na ścianach znajduje się kilka dobrze zachowanych reliefów. Wąski tunel prowadzący do niej  przez skały może sprawiać wrażenie schodzenia do środka ziemi (Akurgal 1990:309).

       Relief, na  którym bóg Sarruma obejmuje króla Tuthalijasa IV jest jednym z najlepiej zachowanych w skalanym sanktuarium w Yazılıkaya. Znajduje się on na wschodniej ścianie Małej Galerii. Płaskorzeźba ta ukazuje symboliczną opiekę bóstwa nad władcą. Scena jest znakomitym przykładem hetyckiej sztuki. Możemy podziwiać mistrzostwo rzeźbiarskie ówczesnych artystów (Akurgal 1990:314).

        Na tej samej ścianie małej galerii (wschodnia), gdzie znajduje się przedstawienie Tuthalijasa z Sarrumą widnieje wizerunek znany jako „bóg miecza” (lub sztyletu). Bóg ma na głowie wysoką czapkę, ozdobioną rogami. Cały relief przybiera postać miecza zwężając się ku dołowi. Głowa boga „wyrasta” z dwóch połączonych ze sobą lwich protom. Dolna część płaskorzeźby ukazuje w całości dwa lwy, z otwartymi pyskami, zwrócone głowami w dół. Kompozycję zamyka kilka linii pionowych tworząc formę miecza. Przedstawienie nawiązuje do hetyckiego mitu, który opowiada o tym jak to bóg pogody i nieba zesłał niechętnych mu bogów do zaświatów i zamienił ich w miecze (Bryce 2002:197).

Relief z przedstawieniem Bóstwa-sztyletu / Bóstwo-miecza. (Źródło: http://www.pbase.com/dosseman/image/36319797)

Relief 12 bogów

Przedstawienie to znajduje się na ścianie zachodniej w Małej Galerii naprzeciwko przedstawienia króla Tuthalijasa IV i Szarrumy (Macqueen:2001:125).

Relief ukazuje dwunastu identycznie wyglądających bogów. Odziani są oni w krótkie tuniki i szpiczaste nakrycia głowy ozdobione pionowymi listwami. W rękach trzymają zakrzywione sierpy. Ukazani są, jak się wydaje w chwili marszu. Możliwe, iż mogą oni być łączeni z zaświatami. Twarze bogów na reliefie w Małej Galerii zwrócone są   w północną stronę komnaty. W tym miejscu odkryto pozostałości bazy posągu bóstwa lub króla, a więc wydaje się, że bogowie mogli być z nim związani (Bryce 2002:197).

Relief 12 bogów z Yazilikaya.

      Według obecnych badań, większa galeria skalna świątyni w Yazılıkaya, miała jasno określony cel. To właśnie w tym miejscu celebrowano hetyckie Święto Nowego Roku (Bryce 2002: 197). Tą tezę potwierdzają huryckie nazwy jak i szczegóły wskazujące na analogie z terenów górnomezopotamskich i północnosyryjskich. Wydaje się zatem, iż wyjaśnienie przeznaczenia świątyni można znaleźć na tych terenach. Prawdopodobnie tak jak w Mezopotamii, poza miastem w specjalnym sanktuarium obchodzono uroczystość Nowego Roku. Święto obchodzone było z początkiem wiosny, kiedy przyroda budziła się do życia i właśnie wtedy bogowie spotykali się ze sobą, aby razem celebrować tę niezwykłą uroczystość (Klengel 1974:98,99).

       Natomiast inna teoria mówi o tym, iż na terenie świątyni odbywały się tylko i wyłącznie kulty oczyszczające, poddaje się w wątpliwość wyjątkowość tego miejsca jako głównego punktu w uroczystości Święta Nowego Roku. Według tej teorii takie funkcje pełniły miejsca kultowe znajdujące się  nad rzekami lub jeziorami. Zwolennik tej idei H. Güterbock uważa, iż było to faktycznie uświęcone miejsce, ale służyło jedynie podkreśleniu nieśmiertelności boskiej władzy Tuthalijasa IV, czego dowodem mają być trwałe i niezniszczalne skały (Güterbock 1975:274,275)

      Jeszcze inna teoria mówi o położeniu sanktuarium na wzniesieniu, aby tym samym przybliżyć się jeszcze bardziej do czczonych bóstw. Yazilikaya była swoistym połączeniem światów –  tutaj miało miejsce  stworzenie i rytualne odnowienie sił, właśnie tutaj bóstwa ziemi, nieba, zaświatów wspólnie były świadkami boskich małżeństw, przekazywania sukcesji i śmierci (Krupp 2000: 13). Takie sanktuaria jak w Yazilikaya służyły jako centra świata, jako miejsca koncentracji boskiej siły oraz punkty spotkań bogów i sił nadprzyrodzonych. Wydaje się, wierzchołek góry jest centrum ziemi, która właśnie w tym miejscu jest wypełniona poza ziemską siła. Owa boska obecność wprowadza równowagę między światem natury a siłami nieba. Świątynia jest rodzajem przedsionka, w którym odbywa się rytualna sukcesja władzy jako początek nowego roku, strzeżona tajemnicą i majestatem pod odwiecznym niebem i na żyznej ziemi. Poprzez to co ma w niej miejsce staje się ona centrum świata. (Krupp 2000: 14). Jednakże jest to teoria oparta na samych domysłach, które czynią z tego miejsca centrum wszechświata.

       Mała galeria pod wieloma względami różni się od dużej, której charakter dla większości badaczy jest oczywisty. W niszach skalanych znajdują się trzy regularne otwory, które mogły zawierać urny rodziny królewskiej, poczynając od Hattusilisa III i jego małżonki Akurgal (1990:308). Istnieje kilka teorii mówiących o przeznaczeniu tego miejsca. Odkryto tu pozostałości ludzkiego szkieletu i kości ptaków, być może składanych tu w ofierze. Wydaje się, że ta wąska galeria może być świątynią grobową króla Tuthalijasa II lub III. Bliższa prawdzie wydaje się jednak teoria mówiąca o tym, że mała galeria została wzniesiona i zarezerwowana ku apoteozie króla Tuthalijasa IV i funkcjonowała ona za jego życia. O tym, że reliefy były wykonane za panowania władcy informuje nas lista królewska, na której nie widnieje imię Tuthalijasa IV  (Akurgal 1990:309).

 

BIBLIOGRAFIA :

  • Akurgal E., (1990), Ancient civilizations and ruins of Turkey, Istambuł
  • Beckman G., (2000), The religion of the Hittites, The Annual of the American Schools of Oriental Research 57: 133-143
  • Bittel K., (1970), Hattusha – the capital city of the Hittites, New York
  • Bryce T., (2002), Life and society in the Hittite World, New York
  • Gurney O., (1970),  Hetyci, Warszawa
  • Güterbock H., (1975), Yazilikaya: apropos a new interpretation, Journal of Near Eastern Studies 34: 273-277
  • Stępień M., (1998), Anatolia – Państwo Hetytów, [w:] M. Jaczynowska, D. Musiał, M. Stępień (ed.)  Historia starożytna, Warszawa: 115-130
  • Klengel E.& H., (1974), Hetyci i ich sąsiedzi – dzieje kultury Azji Mniejszej od Çatal Hüyük do Aleksandra Wielkiego, Warszawa
  • Krupp E.C., (2000), Sacred Sex in the Hittite Temple of Yazilikaya, Odyssey
  • Macqueen G., (2001), The Hittites, London
  • Popko M, (1987), Turcja, Warszawa
  • Popko M., (1999), Ludy i języki starożytnej Azji Mniejszej, Warszawa
  • Śliwa J., (1997), Sztuka i archeologia starożytnego Wschodu, Warszawa – Kraków
  • Taracha P., (2008), Religie Anatolii Hetyckiej, [w:] K. Pilarczyk, J. Drabina (ed.) Religie starożytne Bliskiego Wschodu, Kraków
  • Ward W.H., (1899), The Hittite Gods in Hittite Art, American Journal of Archeology 3:1-39

FOTOGRAFIE

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 31/03/2012 w Anatolia, Bliski Wschód

 

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Wytwarzanie perfum w basenie Morza Martwego, część II


Dzisiaj Archeologia Wschodu przedstawi naszym Czytelnikom, wyczekiwaną przez wielu, drugą odsłonę artykułu Pauliny Szulist, studentki IV roku archeologii w Instytucie Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego. Zapraszamy do lektury i komentowania!

(Część I dostępna tutaj)

Przykłady pozostałych stanowisk oraz analogie

    Z okolic Morza Martwego znanych jest kilka stanowisk świadczących o dość dobrze rozwiniętej produkcji pachnideł. Powodem mogą być oczywiście dogodne warunki naturalne, które zostały omówione wcześniej, ale także pewne zapotrzebowanie na pachnidła. Teren ten słynął z produkcji wspomnianego już balsamu, który pojawia się w źródłach pisanych bardzo wcześnie. Oprócz założeń architektonicznych, które dostarczają argumentów przemawiających na korzyść produkcji balsamu w tym regionie, znajdowane są także naczynia z inskrypcjami świadczącymi, że ich zawartością pierwotnie mogło być właśnie to słynne pachnidło[1] (przykładem może być naczynie znalezione przez J. Patricha w jednej z jaskiń w Qumran, które zawierało pozostałości nieznanej, oleistej substancji lub inskrybowane naczynie z Masady).

   Jednym z pierwszych stanowisk, które jest uznawane za miejsce produkcji pachnideł było  En Boqeq, położone niedaleko Masady (około 13 km), w południowej części basenu Morza Martwego. Podobnie jak Ein Gedi (omówione w poprzedniej części artykułu), nieopodal En Boqeq znajdowało się źródło[2]. Początki osady (Ryc. 1) sięgają czasów dynastii hasmonejskiej (142 r. p.n.e.-63 r.), została zniszczona prawdopodobnie podczas powstania Bar Kokhby (druga rewolta żydowska).

Ryc. 1. Plan En Boqeq (Źródło: The New Encyclopedia of Archaeological Excavations in the Holy Land, ed. Stern E., Jerusalem, 1993, p. 395.)

   Wzmianki o stanowisku po raz pierwszy pojawiają się w dziełach F. De Saulcy, który podobno odwiedził je w 1853 r. Badania archeologiczne prowadzone były od 1931 r, najpierw przez F. Franka, od 1958 r. prowadził je M. Gichon, a od 1966 S. Applebaum.

   Za miejsce, w którym wytwarzano perfumy uważana jest officina (Ryc. 2,3) o stosunkowo prostym planie. Wyróżniono 4 fazy użytkowania tego założenia, pierwsza przypada na czasy Heroda Wielkiego, kolejna na wczesną okupację rzymską, trzecia prawdopodobnie na rządy Agryppy I, a ostatnia na czas powstania Bar Kokhby (lata 132 – 135 n.e.). Datowanie opiera się na ceramice i monetach (najwcześniejsza moneta wskazuje na okres Aleksandra Janneusza a najpóźniejszą jest srebrny denar Hadriana).

   Na prawo od wejścia znajdowało się pomieszczenie – oznaczone numerem 5 (Ryc. 2) – w którym znaleziono pozostałości kamienia, będącego zapewne fragmentem prasy (tutaj mogło następować rozcieranie składników pachnidła[3]). Następnie, wchodząc na centralny dziedziniec budynku, można zauważyć pozostałości trzech palenisk (Ryc. 4), służących być może do destylacji i późniejszego łączenia składników[4]. W pomieszczeniach 8,4,10 odnaleziono pozostałości pras, rozcieraczy i zbiornika o wymiarach 0,5 na 0,35 na 0,55 m (o pojemności około 10 l[5]). Najprawdopodobniej był to budynek piętrowy.

Ryc. 2. Plan officiny z En Boqeq (Źródło: Brun, J.P., op.cit., p. 280.)

Ryc. 3. Rekonstrukcja officiny z En Boqeq (Źródło: tutaj link)

Ryc. 4. Pozostałości palenisk z dziedzińca (Źródło: tutaj link)

Na ile wspomniane znaleziska można uznać za potwierdzenie produkcji pachnideł na tym stanowisku? Są one dość fragmentaryczne i świadczą raczej o niewielkiej, lokalnej produkcji. Brakuje pozostałości prasy wertykalnej, ale nie była ona konieczna, jeżeli znajdujemy inne urządzenia służące do wytłaczania i rozcierania, chociaż J.P. Brun wysuwa hipotezę, że układ pomieszczenia nr 4 wskazuje na obecność takiej prasy w przeszłości[6]. Istotne są znaleziska palenisk potrzebnych w procesie destylacji i łączenia składników oraz zbiornika, w którym substancja była gromadzona i składowana. Wydaje się, że prasy wertykalne mogły być wykorzystywane przy bardziej masowej produkcji. W momencie, gdy mamy do czynienia z balsamem, do wytwarzania którego esencję uzyskiwano bardzo długo i w niewielkich ilościach, podobne urządzenia mogły nie być konieczne.

Ein Feshkha

    Kolejnym miejscem podejrzewanym o produkcję pachnideł jest Ein Feshkha. Co ciekawe, jest to jedno z częściej dyskutowanych stanowisk, gdyż najmniej dowodów przemawia za hipotezą wytwórstwa pachnideł w tym punkcie.

     Ein Feshkha jest oazą położoną na zachodnim brzegu Morza Martwego, nazwa po arabsku oznaczała „złamane skały” i wzięła się prawdopodobnie od nagromadzenia bloków skalnych znajdujących się nieopodal[7]. Woda dostarczana była wieloma źródłami, z których większość obecnie uległa znacznemu zasoleniu. Przy klifie o wysokości ok. 100 m położonym nad brzegiem morza prawdopodobnie przebiegała droga łącząca Ein Feshkha z Ein Gedi.

    Datowanie stanowiska jest dość kłopotliwe. Wydaje się jednak, że na podstawie znalezisk ceramicznych i numizmatycznych za dolną granicę należy przyjąć 1 poł. I w. p.n.e. Natomiast  górna jest dyskutowana. Hirschfeld uważał, że za koniec trwania osady należy uznać  poł. II w. n.e., natomiast R. de Vaux (który prowadził na tym terenie wykopaliska w latach pięćdziesiątych) przesuwa datowanie nawet do okresu bizantyjskiego[8].

   Najbardziej interesującym założeniem (w przypadku omawiania procesu wytwarzania pachnideł) jest kompleks położony w północno-wschodniej części osady (Ryc. 5,6), określony jako kompleks industrialny. Całość jest ograniczona murem o szerokości 0,7 m zachowanym do wysokości 1 m. Przestrzeń okalająca całe założenie wynosi ok. 2000 m², wodę doprowadzano 4 kanałami, które zostały wyłożone zaprawą hydrauliczną[9] i biegły wzdłuż murów. W budynku znajdowały się prawdopodobnie trzy wydzielone przestrzenie w formie basenów. Największy ma wymiary 4,4 na 4,5 m, na podłożu zidentyfikowano pozostałości zaprawy hydraulicznej. Do środka basenu (od zachodniej strony) prowadziły schodki, również w tej części odnaleziony został cylindryczny kamień, służący prawdopodobnie do rozcierania[10] (takie same kamienie odkryte zostały w Jerychu). Z  raportów wykopaliskowych  wynika, że w tym samym miejscu wcześniej odnalezione zostały dwa podobne kamienie.

Ryc. 5. Plan warsztatu z Ein Feshkha (Źródło: Hirschfeld, Y., Excavations at Ein Feshkha:2001, Final Report, „ Israel Exploration Journal”, Vol. 54, 2004, p. 58.)

Ryc. 6. Rekonstrukcja warsztatu z Ein Feshkha (Źródło: Hirschfeld, Y., Excavations at Ein Feshkha:2001, Final Report, „ Israel Exploration Journal”, Vol. 54, 2004, p. 65)

   Zachodni basen służył prawdopodobnie do gromadzenia substancji pochodzącej z większego basenu. Przy ścianie południowej założenia wyróżniono schody, przy ścianie zachodniej znajdował się otwór o wymiarach 0,9 m na 1 m. Wewnątrz znajdował się bęben kolumny – o średnicy 0,3 m – na którym prawdopodobnie stawiano naczynie, do którego spływała uzyskiwana substancja. Kanał, którym była doprowadzana był zabezpieczony specjalnym wystającym kamieniem, który zapobiegał ściekaniu cieczy po ścianach założenia[11]. Drugi basen jest większy, ma wymiary 2,8 na 3,7 m. Do środka od zachodu również prowadziły schody, we wnętrzu zaś znajdował się drugi (wewnętrzny) basen o głębokości 0,9 m.

   Hirschfeld sądzi, że całe założenie jest jednym z miejsc, w których produkowano perfumy[12]. Swoja tezę popiera między innymi opinią P. Donceel – Voûte, która opisała, jak mogły wyglądać etapy wytwarzania pachniedeł w tym rejonie[13]. Według niej potrzebne były miejsca do wyciskania, płytkie zbiorniki na wodę, głębsze do uzyskiwania i przechowywania esencji oraz paleniska. Hirschfeld wykazuje, że w Ein Feshkha znajdują się wszystkie potrzebne instalacje, oprócz palenisk, wskazuje też na podobieństwo omawianych instalacji do innych, odkrytych w Jerycho. Ten argument został wykorzystany prze E. Netzera, który podważył zasadność twierdzeń Hirschfelda. Uważa on, że powoływanie się na analogiczne założenia w Jerychu jest bezpodstawne[14]. Po pierwsze, w Ein Feshkha nie było wody słodkiej, która prawdopodobnie była wymagana przy produkcji balsamu. Po drugie, brak palenisk, potrzebnych przy procesie destylacji, świadczy o tym, że omawiane instalacje nie mogą być miejscem wytwarzania pachnideł[15]. (Kontrargument Hirschfelda jakoby w Ein Feshkha wykorzystywano paleniska położone w okolicy Qumran i donoszono wodę wydaje się być niewystarczający).

   Hirschfeld jednak przytacza też inne interpretacje tego założenia. Między innymi, uważano je za miejsce wykorzystywane przy produkcji skór potrzebnych w Qumran, hodowli ryb, wytwarzania barwników lub produkcji wina[16].

   Istnieje teoria wywodząca produkcję perfum w okolicy Ein Feshkha i Qumran od nazwy stanowiska Qumran. Jest ono utożsamiane z pojawiającym się m.in. u F. de Saulcy miejscem Gomran, którego nazwa może pochodzić od hebrajskich GMR, LGMR, HTGMR – wskazujących na związek z pachnidłem[17].

    Badania ogrodnictwa pozwalają na poznanie procesu produkcji pachnideł. Najważniejsze analizy w tej dziedzinie przeprowadziła W. Jashemsky, która w Pompejach zajmowała się nie tylko historią ogrodnictwa, ale przede wszystkim składem gatunkowym, wymaganiami i wykorzystaniem określonych roślin. Do jednych z jej najważniejszych odkryć należy tzw. Dom Herkulesa – nazwa od posągu bóstwa – w którym dzięki pokrywie z pyłu wulkanicznego odkryto pozostałości ogrodu. Badaczka określa go jako komercyjny[18] i sądzi, że był on wykorzystywany przy „przemyśle” perfumiarskim. Podobne przypuszczenia potwierdzać mogą perforowane naczynia, w których sadzono rośliny, tzw. olla perforata[19] (Ryc. 7). Odkryto serię takich naczyń, niektóre z nich in situ, zakłada się, że otwory wykonywano przed wypałem. Ponadto, tezę o wykorzystaniu ogrodu jako zaplecza dla produkcji perfum potwierdzają liczne znaleziska naczyń określanych jako unguentaria, pochodzące zarówno z ogrodu jak i z samego domu. Przeprowadzono serię badań archeobotanicznych, które potwierdziły między innymi hodowlę drzew oliwnych oraz paproci w ogrodzie, co było dość zaskakujące, ponieważ obecnie podobnych roślin się w okolicy Pompejów nie spotyka[20]. Identyfikacji można było dokonać także po systemie korzeniowym.

Ryc. 7. Olla perforata (Źródło: Jashemsky,W., „The Garden of Hercules at Pompeii”: The Discovery of Commercial Flower Garden, „ American Journal of Archaeology”, Vol. 83,No. 4, 1979, plate 58, fig. 10.)

     Oprócz W. Jashemsky w historię badań eksperymentalnych nad ogrodnictwem i wytwórstwem pachnideł wpisał się także N. Garnier, który przeprowadził serię doświadczeń fizykochemicznych, badając przede wszystkim wnętrza naczyń wypełnionych pachnidłami.

     Y. Hirschfeld w swoich artykułach zwraca uwagę na inne zagadnienie, które również może nam dostarczyć informacji na temat hodowli kwiatów i produkcji pachnideł w starożytności. W wielu miejscach na świecie obecnie również wytwarza się pachnidła w podobny sposób jak w czasach starożytnych. Jednym z takich miejsc jest Dolina Róż, położona w tureckiej prowincji Isparta. Hoduje się tam gatunek róży damasceńskiej, która zbierana jest wcześnie rano, w przeciągu dwóch miesięcy – maja i kwietnia. Następnie kwiaty są łączone z wodą lub olejem, które absorbują zapach. Olejek jest zbierany na kawałki tkaniny lub wełny i zamykany w szczelnym pojemniku. Oblicza się, że aby uzyskać 1 kg oleju różanego potrzeba 4,5 t płatków[21].

Analogie: Delos

  Delos kojarzy się przede wszystkim z kultem Apollina i Artemidy, według mitu, to właśnie tu Leto uciekająca przed Herą miała urodzić bliźnięta, tutaj także znajdowała się jedna ze słynnych świątyń poświęcona Apollinowi.

  Okres świetności wyspy i jej największy rozwój przypadają na połowę II wieku p.n.e., wówczas otrzymała od Rzymu przywileje portowe. Nie da się ukryć, że prosperity sprzyjał także upadek Koryntu i Kartaginy, dzięki czemu Delos zyskała na znaczeniu jako port handlowy. Koniec rozwoju wyspy przypada na I wiek p.n.e., kiedy została zajęta przez Mitrydatesa króla Pontu (88 r. p.n.e.), ostatecznym ciosem dla miasta był najazd piratów Athenodorosa[22] z 69 r. p.n.e.

    Instalacje (Ryc. 8) odkryte na Delos przez wiele lat uważane były za prasy służące do produkcji wina, ewentualnie oliwy. Badania archeologiczne, które od 1997 roku na tym stanowisku prowadził J.P. Brun pozwalają na nową interpretację znalezisk.

   Pierwszym i zasadniczym zastrzeżeniem, które badacze wysuwają przeciwko teorii, że odkryte prasy służyły do wytwarzania wina czy oliwy jest fakt, iż okolica raczej nie obfituje w ziemię uprawną, a źródła pisane rzadko wspominają uprawy[23]. W związku z tym, tak duża ilość pras (12, Ryc. 8), jaka została odkryta na Delos każe przypuszczać, że były one wykorzystywane do wytwarzania innej substancji niż sama oliwa. Omawiane prasy (Ryc. 9) często były zdobione – znaki w formie serc, które mogły stanowić coś w rodzaju pieczęci handlowej[24]. Ponadto, zaskakująca jest stosunkowo niewielka liczba urządzeń służących do miażdżenia oliwek[25], zamiast tego na stanowisku w dużej ilości odnajdywane są moździerze, służące do ucierania.

Ryc. 8. Plan Delos z odnalezionymi prasami (Źródło: Brun, J.P., op.cit., p. 283)

Ryc. 9. Plan budynku IB w okolicy stadionu (Źródło: Brun, J.P., op.cit., p. 288.)

   Istotną przesłanką jest również fakt, iż perfumy na Delos były po prostu potrzebne. Wykorzystywano je w różnych celach, począwszy od kultowych – adorowanie posągu bóstwa[26], poprzez sepulkralne – wykorzystywano je jako element zastawy grobowej[27], po zastosowanie w życiu codziennym – choćby w palestrach i gimnazjonach[28].

    Na podstawie powyższych spostrzeżeń J.P. Brun wysuwa hipotezę, że na wyspie produkowane były pachnidła. Potwierdzają ją także źródła, sam Pliniusz wspomina, że na Delos wytwarzane były najsłynniejsze perfumy[29]. Oprócz tego uwagę zwraca staranność wykonania pras, ich położenie – choćby w przypadku wspomnianej już palestry – ale także ich specyficzna budowa. Prasy odkryte w okolicy gimnazjonu (Ryc. 10) różniły się bardzo od innych znalezionych na Delos. Urządzenia te były pozostałościami tzw. prasy wertykalnej, osadzonymi w podłożu, na pokaźnych fundamentach. Prasa taka zazwyczaj składała się z kamiennych rozcieraczy, które były obciążane pionowo – np. drewnianymi belkami. Przy ścianie pomieszczenia, odnaleziono cztery murowane zagłębienia, interpretowane jako paleniska[30], służące prawdopodobnie do łączenia składników perfum. Wydaje się, że podobne prasy mogły znajdować się w sklepach położonych wzdłuż drogi prowadzącej do miasta od strony portu[31], ponieważ mała przestrzeń nie pozwalała raczej na umieszczenie w nich większych instalacji. Teoria o wykorzystywaniu domniemanych pras wertykalnych odkrytych na Delos w procesie produkcji perfum jest pośrednio potwierdzana także przez Herona z Aleksandrii[32], który pisał o używaniu tego typu prasy przy wytwarzaniu pachnideł. Dzięki rozważaniom na temat prasy wertykalnej udało się zweryfikować opinię, jakoby znalezione na terenie stadionu pozostałości palenisk stanowiły element antycznej taberny, obecnie uważa się, że mogły być one urządzeniem, wchodzącym w skład wyposażenia warsztatu wytwórcy perfum.

Ryc. 10. Prasa z odkryta w okolicy stadionu (Źródło: Brun, J.P., op.cit., p. 289)

     Po omówieniu przykładu Delos, warto przedstawić typowo italskie przykłady warsztatów, interpretowanych jako miejsca produkcji perfum.

   Wytwarzanie pachnideł było w Rzymie dość popularne, wiadomo że liczne plantacje kwiatów, służących do produkcji esencji znajdowały się w okolicach Pelestriny i Tusculum – były to głównie róże i fiołki[33]. Jednak regionem, który słynął z plantacji róż była Kampania – to z tamtego regionu pochodziło słynne pachnidło rhodinum. W Kapui znajdowała się dzielnica o nazwie Seplasia[34] (patrz seplasarius).

   Miasto Paestum stanowiło niejako przejście miedzy światem greckim i rzymskim, ponieważ jego początki sięgają VII w. p.n.e., kiedy osada nazywała się Posejdonią (Poseidonia) i była jedną z kolonii – wchodzących w skład tzw. Wielkiej Grecji. Historia Paestum jako miasta pod panowaniem rzymskim rozpoczyna się w 283 r. p.n.e.

   Podstawą do rozważań na temat wytwórstwa pachnideł na terenie dawnego Paestum jest znalezisko prasy, pochodzące z wykopalisk przeprowadzonych w 1920 roku. Weryfikacji tego urządzenia dokonał w 1995 r. J.P. Brun, który twierdzi, że mogło być one wykorzystywane przy wytwarzaniu perfum[35]. Po pierwsze za taką interpretacją przemawia położenie prasy. Znajdowała się ona bowiem na terenie małej taberny (4,3 na 3,5 m, Ryc. 11), znajdującej się przy placu handlowym. Historia tego założenia sięga okresów greckiego i hellenistycznego, ale druga faza użytkowania przypada na II wiek n.e., z tego samego czasu pochodzi też odkryta prasa. .Była ona rodzajem prasy wertykalnej, zachowały się pozostałości po otworach, które miały stabilizować pionową konstrukcję urządzenia. Trudno jednak w większości przypadków urządzeń tego typu mieć pewność, co do faktu, że stanowiły one prasy wertykalne, ponieważ zwykle część obciążająca wykonana była z drewna, które się nie zachowuje.

    Bloki prasy wykonane były w marmurze o wymiarach 1,49 na 1.19 na 0,48 m, w centrum biegł kanał, służący do zbierania i odprowadzania substancji. Urządzenie nosi liczne ślady uszkodzeń, które na podstawie analogii z terenu dzisiejszej Tunezji, uważa się za efekt rozcierania oliwek[36]. W przypadku urządzenia z Paestum zachowały się pozostałości drewnianego obciążenia prasy, co pozwala na wykonanie rekonstrukcji (Ryc. 12). Obecność tego rodzaju prasy na podstawie źródeł może być interpretowana jako przesłanka świadcząca o wytwórstwie perfum w mieście. Położenie taberny i jej lokalizacja – płn. – zach. róg forum – może świadczyć o jej charakterze, wyklucza się raczej „rolnicze” wykorzystanie. Forum w II w. było rynkiem handlowym[37]. Ponadto urządzenia są wykonane niezwykle starannie – pras wykorzystywanych do produkcji zwykłej oliwy nie wykonywano tak dokładnie.

Ryc. 11. Plan taberny w Paestum (Źródło: Brun, J.P., op.cit., p. 292)

Ryc. 12. Rekonstrukcja prasy wertykalnej w Paestum (Źródło: Brun, J.P., op.cit., p. 300)

   Innym dowodem na to, że omawiany teren znany był z produkcji perfum są źródła ikonograficzne, malowidła z Pompejów i Herculanum, które przedstawiają prasy wertykalne i kadzie, a także sam warsztat wytwórcy. Są one często wykorzystywane jako źródło do tworzenia rekonstrukcji omawianych urządzeń. Do najważniejszych malowideł należą te z pomieszczenia typu oecus z domu Wettiuszy w Pompejach. Przedstawiają erosy – obok nimfy Psyche – podczas różnych czynności gospodarczych, jedną z nich jest właśnie wytwarzanie perfum, w tle widoczna jest prasa wertykalna. Drugim miejscem, w którym znajdowały się podobne malowidła (Ryc. 13) był Casa dei Cervi z Herculanum (obecnie w Muzeum w Neapolu), które również przedstawiają erosy przy prasach i kadziach, mieszające pachnidła.

Analogie: Pompeje

   Przykład Pompejów jako miejsca produkcji pachnideł poświadczony jest przez wspomniane już malowidła z Domu Wettiuszy, kupieckiej rodziny nuworyszy. Brun[38] wspomina także, iż w Pompejach – tak samo jak w Paestum i w Rzymie – sklepy wytwórców perfum usytuowane były przy forum. Chociaż zdarzało się, że przestrzeń kupiecka dzielona była z wytwórcami szkła, którzy dostarczali odpowiednich naczyń (unguenataria) – taka sytuacja miała miejsce w Pozzuoli[39]. Dowodem bezpośrednim na produkcję perfum w mieście jest prasa wertykalna odnaleziona na terenie taberny przy Via degli Augustali (zdjęcie w poprzednim artykule), ponadto, istnieją dwie inskrypcje z imionami wytwórców perfum – Phoebus i M. Decidius Faustus[40].

Ryc. 13. Malowidło przedstawiające warsztat wytwórcy pachnideł, Casa dei Cervi, Herculanum (Źródło: Brun, J.P., The Production of Perfumes in Antiquity: The Cases of Delos and Paestum, „American Journal of Archaeology”, Vol. 104 , No. 2, 2000, p. 299.)

Bibliografia dla zainteresowanych:

Wybrana literatura:

Brun, J.P.

  2000     The production of perfumes in Antiquity: The Cases of Delos 

and Paestum,”American Journal of Archaeology”, p. 277-308

Cansdale L.

 1997    Qumran and the Essens: a re-evaluation of the evidence, Tübingen

Forbes R.J.

1965     Studies in Ancient Technology, Leiden

Hirschfeld Y.

 2004   Excavations at Ein Feshkha, 2001: Final Report, “Israel Exploration Journal”, Vol. 1, p. 33-54

 2006a  Qumarn in the Second Temple Perios – A Reassessment [w:]

Qumran. The Site of the Scrolls: Arcgaeological Interpretations and Debates, ed. Katharina Galor et al., Leiden – Boston, p. 223-240

 2006b  New frontiers in Dead Sea Paleoenvironmental Research, ed. Enzel Y.

 2006 c Ein Gedi: A Very Large Village of Jews [in:] Ein Gedi: A Very Large Village of Jews Catalogue, Hecht Museum, p. 141 – 150

Lallemand, A.

2008   Vocabulaire des parfums [in:] Parfums de l’Antiquite: la Rose et l’encense en Mèditerranèe, ed. Verbanc- Pierard, A., Musèe Royal de Mariemont

Netzer E.

2004 Hasmonean and Herodian Palaces at Jericho : final reports of  the 1973- 1987, Vol. 2Jerusalem

2005 Did Any Perfume Industry exist at Ein Feshkha?, “ Israel Exploration Journal”, Vol. 1, R. 55, p. 97-100

Patrich J.

2006  Agricultural Development in Antiquity: Improvement in the Cultivation and Production  of Balsam [in:]Qumran: The Site of Dead Sea Scrolls: Archaeological Interpretations and Debates, ed. Katharina Galor, Jean-Baptiste Humbert, Jurgen Zangenberg, Brill

Przypisy do artykułu (część II)


[1]  Hirschfeld Y., The Rose and…, p. 34.

[2]  Ibidem, p. 395.

[3] Brun, J.P., op.cit., p. 280.

[4]  Loc.cit.

[5]  Loc.cit.

[6]  Loc.cit.

[7]  Hirschfeld, Y., Excavations at Ein Feshkha:2001, Final Report, „ Israel Exploration Journal”, 54, 2004, p. 37.

[8]  Ibidem, p. 42-44.

[9]  Ibidem, p. 56.

[10]  Loc.cit.

[11]  Ibidem, p.58.

[12]  Ibidem, p.64.

[13]  Loc.cit.: Hirchfeld, Y., Excavations at Ein Feshkha..„Israel Exploration Journal”, Vol. 54, 2004, p. 64.

[14]  Netzer, E., Did any Perfum Industry Exist at ‚Ein Feshkha’?, “Israel Exploration Journal”, Vol. 55,2005, p. 99.

[15]  Hirchdeld, Y., Excavations at Ein Feshkha…, “Israel Exploration Journal”, Vol. 54, 2004, p. 65.

[16]  Ibidem, p. 62.

[17]  Cansdale, L., Qumran and the Essens: a re-valuation of the evidence, 2007, p. 111.

[18] Jashemsky, W., „The Garden of Hercules at Pompeii”: The Discovery of Commercial Flower Garden,                     “American Journal of Archaeology”, Vol. 83, 4, 1979, p. 403.

[19]  Ibidem, p. 408.

[20]  Ibidem, p. 407.

[21]  Hirschfeld, Y., The Rose and…, p. 28.

[22] Brun, J.P., The Production of Perfumes in Antiquity: The Cases of Delos and Paestum, „American Journal of Archaeology”, Vol. 104 , No. 2, 2000, p. 282.

[23]  Ibidem, p. 284.

[24]  Ibidem, p. 287.

[25]  Loc.cit.

[26]  Ibidem, p. 286.

[27]  Loc.cit.

[28]  Loc.cit.

[29]  Pliniusz St., Nat.Hist., XII, 2, s.5.

[30]  Ibidem, p. 285.

[31]  Loc.cit.

[32]  Loc. cit.: Brun, J.P., op.cit., p. 285.

[33]  Brun, J.P., op.cit., p. 290.

[34]  Ibidem, p. 290.

[35]  Ibidem, p. 293.

[36]  Loc.cit..

[37]  Ibidem, p. 293.

[38]  Ibidem, p. 299.

[39]  Loc.cit..

[40]  Ibidem, p. 291.

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 17/03/2012 w Bliski Wschód, Lewant

 

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , ,

Notatka na marginesie

Stolica jednego z wczesnośredniowiecznych księstw Sogdiany

     Prowadzone od połowy XX wieku badania w  tadżyckim miasteczku, niedaleko granicy z Uzbekistanem ,  doprowadziły do odkrycia stolicy niewielkiego księstwa. Jednego z wielu podobnych państewek z jakich składała się Sogdiana przed najazdem arabskim. Miasto to funkcjonowało od V do VIII wieku i zachowało się do naszych czasów w znakomitym stanie. Z pozoru nietrwałe mury z niewypalanej gliny i paschy wznoszą się dziś miejscami prawie do poziomu nawet 3  metrów, w raz ze zdobiącymi je malowidłami i sztukateriami.

Poczynając od IV wieku Sogdiana wyróżniała się w Azji Środkowej pod względem gospodarczym. Okres między V a VIII wiekiem to czas szczególnego rozkwitu ekonomicznego i kulturalnego. Swoje bogactwo zawdzięczała handlowi a dokładniej Jedwabnemu Szlakowi. W VII i VIII wieku istniała w Turkiestanie Wschodnim cała sieć kolonii sogdyjskich a język sogdyjski stał się lingua franca Jedwabnego Szlaku. Sogdyjscy kupcy docierali do Chin, Mongolii, sasanidzkiego Merwu, organizowali też wyprawy handlowe do Iranu i Bizancjum.

            W połowie pierwszego tysiąclecia Azja Środkowa była areną walk między Heftalitami, Turkami i Iranem. Ostatecznie przegrali Heftalici. Azja Środkowa podzielona została między kaganat Turków i Sasanidzki Iran. Zwierzchność turecka nad Sogdianą okazała się korzystna, gdyż zapewniała pokój i bezpieczeństwo na szlakach handlowych. W pierwszej połowie VII wieku, po rozpadzie kaganatu na wschodni i zachodni stosunki między królem Samarkandy a chanem Turków były sojusznicze. Sogdiana zachowała dużą wolność mimo formalnego zwierzchnictwa Turków. Pod względem politycznym stanowiła wtedy zlepek niezależnych państewek, nad którymi nominalnie górowała Samarkanda. Władcy Samarkandy nosili tytułu „królów Sogdiany”, co w praktyce nie miało większego znaczenia. Książęta sogdyjscy jednoczyli się często żeby osiągnąć wspólne cele, lecz gdy któryś z nich widział interes w sprzymierzeniu się ze wspólnym wrogiem zmieniał stronę w konflikcie. W połowie VII wieku Sogdiana formalnie uznawało zwierzchność Chińskiej dynastii T’ang, która jednak w VIII wieku nie udzieliła większego wsparcia w czasie najazdu arabskiego.

            Najlepszy obraz życia i kultury miast Sogdniany w przededniu najazdu arabskiego wyłania się obecnie w wyniku badań prowadzonych w stolicy jednego z księstw – Pendżykentu. Było to najbardziej na wschód wysunięte państewko, którego stolica leżała około 60 km na wschód od Samarkandy, w górskiej dolinie rzeki Zerawszan. Od roku 1947 prowadzi tam badania misja początkowo kierowana przez A.J. Jakubowskiego, następnie A.M. Bielenickiego, a następnie B.I. Marszaka. Efektem ponad pół wieku wykopalisk jest odsłonięcie około połowy miasta i poznanie jego struktury. Miasto to powstało w V wieku, na początku okresu prosperity, który od VI wieku był szczególnie pomyślny dla Pendżykentu. Rezydował tam wtedy Abrui, który władał również Bucharą. W VII wieku było to wolne miasto kupieckie, a pod koniec tego stulecia Pendżykent był stolicą tureckiego księcia Czikin Czur Bilge. Charakterystyczną cechą ustroju miast Sogdiany tego czasu było wybieranie przez obywateli metropolii władcy, nie inaczej był w Pendżykencie.

            Dawny Pendżykent składał się z otoczonego murem miasta właściwego zwanego szachrystanem; usytuowanej na zachód od niego, na wzgórzu, mocno obwarowanej cytadeli; kuchendizu mieszczącego pałac władcy; zabudowań podmiejskich i nekropoli na wschodnie. Miasto to było stosunkowo niewielkie, szachrystan i cytadela zajmowały razem około 14 ha a cały zespół wraz z cmentarzyskiem około 19 ha. Zabudowę wznoszono z wielkich, surowych cegieł (do 0,5 m długości) i paschy ciętej na wielkie bloki (długość boku do 1 m).  Wyobrażenie na temat monumentalnej architektury Pendżykentu, Sogdiany i zapewne części Azji Środkowej, można sobie wyrobić na podstawie świątyń i siedzib arystokracji.

            Odkopano dwie świątynie usytuowane obok siebie, po zachodniej stronie dużego placu. Reprezentują one podobny typ założenia. Każda z nich składa się z dość dużego dziedzińca, do którego wchodziło się przez bramę w formie iwanu wspartego na kolumnach. Następnie przechodziło się przez podobną bramę na dziedziniec wewnętrzny, otoczony murem i szeregiem pomieszczeń. W części centralnej znajdowała się platforma, na której posadowiono sanktuarium. Dochodziło się do niego po zakręcającej rampie lub schodach. Sama świątynia składała się z iwanu, w którego wewnętrznej części znajdowały się kolumny podtrzymujące zadaszenie. Na końcu była cella otoczona z trzech stron korytarzem, do którego wchodziło się  z iwanu. Obydwie świątynie były bogato dekorowane drewnianymi elementami, glinianymi polichromowanymi reliefami i kolorowymi freskami.

Rekonstrukcja świątyń.

        Dekoracje świątyń nawiązywały do sztuki kuszańskiej. W północnej świątyni zachowały się fragmenty reliefów zdobiących frontowy iwan. Pokrywały one wszystkie ściany, od posadzki po strop i przechodziły z jednej na kolejną ścianę. Rozdzielało je jedynie wejście do celli. Iwan pokrywa jedna kompozycja przedstawiająca scenę dziejącą się w wodzie, zachowały się spiralne przedstawienia fal i resztki błękitnej farby, całość ograniczają po bokach pagórkowate brzegi. W centralnej części kompozycji znajdowały się przedstawienia delfinów, wynurzającego się z jaskini potwora morskiego chwytającego ryby, trytona, bóstwa z trójzębem i bogini. Kompozycja zachowała się jedynie fragmentarycznie. Podejrzewa się, że tematykę i formę przedstawień zaczerpnięte z kultury indyjskiej i hellenistycznej. Kolejny iwan zdobiły freski a w niszach po bokach wejścia ustawiono gliniane posągi. W południowej świątyni lepiej zachowały się freski. W celli namalowano scenę opłakiwania, na której widnieją przedstawiciele ludów mongoidalnych i kaukazoidalnych oraz bogowie.

      Domostwa szachrystanu również bogato dekorowano, często były to piętrowe konstrukcje składające się z wielu pomieszczeń, na ogół od 10 do 15. Szczególną uwagę poświęcano sali reprezentacyjnej, którą zdobiły malowidła i sztukaterie. Zadaszenie wspierały kolumny a światło wpadało przez centralnie umieszczony w sklepieniu świetlik. Dokoła ścian biegły murowane ławy a naprzeciw drzwi znajdowała się specjalna ława z honorowym siedziskiem. Ściany i kolumny dekorowano bogatymi płaskorzeźbami przedstawiającymi wzory geometryczne, roślinne, tancerki i kariatydy. Widoczne są inspiracje sztuką Indii. Kolorowe freski w danym pomieszczeniu lub korytarzu były tematycznie i kompozycyjnie związane. Istniał określony kanon rozmieszczenia przedstawianych wątków. Naprzeciw wejścia, nad honorowym miejscem, umieszczano wyobrażenie postaci siedzącej na tronie w formie leżącego zwierzęcia, a po bokach grali muzykanci. Niestety centralne części malowideł zachowywały się gorzej niż skrajne fragmenty. Pozostałe ściany pokrywało malowidło podzielone na pasy powiązane wspólnym tematem. Te barwne opowiadania mówią o czynach wojennych, ucztach i przyjęciach. Pojawiają się też fantastyczne wątki walki ze smokiem czy demonami. Główne sceny mogły być otoczone pasami, na których opowiadano historie zaczerpnięte np. z indyjskiego zbioru bajek Pańczatantry lub baśni Ezopa (utwory te były znane w Sogdianie, o czym świadczą znaleziska ich fragmentów na różnych stanowiskach). Dekoracje malarskie, w świątyniach i domach, miały przede wszystkim charakter dekoracyjny i dopełniały architekturę. W świątyniach ich temat był zdeterminowany wierzeniami natomiast w domach nawiązywały do popularnych opowieści i tematów związanych z rodziną właściciela. Malowidła z Pendżykentu łączą w sobie elementy wielu kultur w charakterystyczny, zmanierowany, sposób. Styl tych fresków charakteryzuje drobiazgowość w oddaniu szczegółów odzieży, fryzur i różnych przedmiotów, np. ogniwa kolczugi zawsze są precyzyjnie namalowane, naczynia idealnie dopracowane a ornamenty szat drobiazgowo przedstawione. Określonym, powtarzającym się scenom zawsze towarzyszą jednakowe pozy i charakterystyczny sposób wyrażania uczuć i czynności po przez zmanierowane gesty. Na przykład, pokonany w konnym pojedynku jeździec zawsze jest przebity dzidą i upada do tyłu z odrzuconą prawą ręką.

Wnętrze przykładowego pomieszczenia centralnego w Pendżykencie.

Muzykantka i łucznik.

      Architektura pałacu władcy miasta była bardzo podobna do wyglądu domów bogatego mieszczaństwa. Owa zbieżność wynika z ustroju politycznego przypominającego kupiecką republikę. Jak wspomniano wcześniej, w Pendżykencie mieszczanie wybierali swojego księcia. Jednym z nich był Dewaszticz, który po zajęciu miasta przez Arabów stawiał jeszcze opór najeźdźcom przez kilka lat z zamku w Mug, gdzie odkryto archiwum różnych tekstów, między innymi jego korespondencję.

            Ze względu na bogactwo odkrywanych w Pendżykencie fresków można go porównać do rzymskich Pompei. Prowadzone tam badania wydobyły na światło dzienne barwny świat kultury Jedwabnego Szlaku. W połowie drogi między Rzymem i Bizancjum a Chinami istniał świat czerpiący z dziedzictwa tych cywilizacji.

Bibliografia:

Marshak B.I., N.N. Negmatov , 1996, „Sogdiana”, [w:] Litvinsy B.A., (red.) History of Civilization of Central Asia III: The crossroads of civilizations: A.D. 250-750, Paris, s. 237-278.

Stawiski B., 1988, Sztuka Azji Środkowej, tłum. I. Dulewiczowa, Warszawa.

Pendżykent

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 16/03/2012 w Środkowy Wschód

 

Tagi: , , , , , , ,

Odkrywanie tajemnic Gonur Depe (Turkmenistan)


W dniu dzisiejszym Archeologia Wschodu pragnie przedstawić artykuł autorstwa Wojtka Ejsmonda, absolwenta archeologii w Instytucie Archeologii UW i obecnego studenta asyriologii na tej właśnie uczelni. Artykuł  traktuje o stanowisku Gonur Depe, znajdującym się dziś na terenie Turkmenistanu w Azji Środkowej.

Gonur Depe

Po II Wojnie Światowej rozpoczęto w Turkmenistanie szeroko zakrojony program badań archeologicznych w ramach Południowo-turkmeńskiej Kompleksowej Ekspedycji Archeologicznej. Jednym z głównych obszarów badań była kraina historyczna zwana Margianą. Leży ona w sub-delcie rzeki Murgab (wsiąka ona w pustynię, rozgałęziając się na mniejsze kanały tworzące sub-deltę w kształcie wachlarza). W latach osiemdziesiątych XX wieku radziecki archeolog greckiego pochodzenia, Wiktor Sarianidi, rozpoczął wykopaliska na stanowisku Gonur depe, które jak twierdzi, kryje ruiny opisanej w starożytnych tekstach stolicy królestwa Mouru.

Zasięg Kultury Andronowskiej i Baktryjsko-Margiańskiego Zespołu Archeologicznego w pierwszej połowie II tys. p.n.e.

 Baktryjsko-Margiański Zespół Archeologiczny

W drugiej połowie III tys. przed naszą erą na terenach między Amu Darią a pasmem gór Koped Dag rozwinął się Baktryjsko-Margiański Zespół Archeologiczny, który był dominującą formacją kulturową w południowej części Azji Środkowej w epoce brązu. Jego cechą charakterystyczną była struktura i architektura dużych osad składających się najczęściej z centralnie położonej cytadeli, często o bardzo złożonej formie fortyfikacji, którą otaczały skromniejsze zabudowania i kolejne pierścienie murów.

Schemat murów okalających cytadele/sanktuaria Margiany (górny rząd: Adżi Kui 9, Togolog 1, Kelleli 4) i Baktrii (dolny rząd: Sapallil świątynia, Sapallil cytadela i Daszly 3).

Baktryjsko-Margiański Zespół Archeologiczny, nazywany też Cywilizacją Oxus (nazwa pochodzi od greckiej nazwy rzeki Oxus, obecnie Amu Darji) rozwinął się na bazie lokalnych kultur północnych przedgórzy Koped Dag, które były ekonomicznie i kulturowo związane z szerszymi zjawiskami, jakie zachodziły na Wyżynie Irańskiej, w Azji Środkowej i Dolinie Indusu. Powiązania kulturowe wyrażały się w eklektycznym stylu w jakim wykonywano luksusowe dobra oraz w monumentalnej architekturze świątyń i rezydencji. Po upadku ośrodków proto-miejskich i miejskich, który zapewne był związany z ogólnym kryzysem miast na Wyżynie Irańskiej w drugiej połowie III tys.,  ludność ze strefy podgórskiej zasiedliła we wczesnym i środkowym brązie oazy znajdujące się między Koped Dag a Amu Darią (zob.: Posshel 2003; Hiebert 2002; P’yankova 1994).

Cywilizacja Oxus utrzymywała bliskie kontakty handlowe z Cywilizacją Doliny Indusu. W Baktrii istniała nawet faktoria handlowa zamieszkana przez ludność z Doliny Indusu (stanowisko Szortugai, zob.: H. Francfort i inni 1989). Natomiast tereny Margiany przemierzała ze swoimi stadami, pochodząca z północnej części Azji Środkowej, nomadyczna ludność Kultury Andronowskiej, która, jak się przypuszcza, przemieszczała się między Margianą a Chorezmem. Ludność andronowska wywodzona jest z Kultury Trypolskiej, której populacja, zdaniem Ph. Kohla, przeszła transformacje z osiadłego na wędrowny tryb życia.

Przypuszcza się, że ludność Cywilizacji Oxus i/lub Kultury Andronowskiej posługiwała się językiem proto-indo-irańskim. Nie ma na to jednak pewnych dowodów. Od połowy II tys. na terenie doliny Indusu zaczęły się pojawiać coraz liczniej importy BMZA, co może się wiązać z napływem ludności z Azji Środkowej na subkontynent indyjski. Jest to łączone z napływem Ariów do Indii (warto przeczytać artykuł C.C. Lamberga-Karlovsky’ego poświęcony obecnemu stanowi badań nad Indo-Aryjczykami i najnowsze publikację podsumowującą stan badań nad Cywilizacją Doliny Indusu R. Wright zamieszczone w bibliografii).

 

Stolica królestwa Mouru?

Święta księga Zoroastrian,  Awesta, a dokładniej jej najstarsza część, przypisywana prorokowi Zaratustrze, który żył według M. Boyce w drugiej połowie II tysiąclecia p.n.e., zawiera dialog Zaratustry z Ahura Mazdą (bogiem-demiurgiem). Bóg opowiada w nim, jak stworzył świat i różne kraje, a także, jak jego zły brat (Angra Mainju) przy pomocy swoich demonów (staro-perskie Dewy) zaczął mocą swojej magii odwracać dzieło stworzenia:

Ahura Mazda rzekł do błogosławionego Zaratustry, mówiąc:

„Uczyniłem każdy kraj drogim dla jego mieszkańców, nawet gdy nie posiada on żadnych zalet. Czyż nie uczyniłem każdego kraju drogim dla jego mieszkańców, nawet gdy nie posiada on w ogóle żadnych zalet? Gdyby tak się nie stało, cały zamieszkany świat ruszyłby na Airjana Waedżah.

Pierwszą, z dobrych ziem i krain, które ja, Ahura Mazda, stworzyłem, była Airjana Waedżah, leżąca nad dobrą rzeką Daitją. Wtedy nadszedł Angra Mainju, który jest samą śmiercią, i przeciw-stworzył swoją magią węża w rzece i zimę, dzieło Dewów. Istnieje tam dziesięć zimowych miesięcy, dwa miesiące letnie i są one zimne dla wód, zimne dla ziemi, zimne dla drzew. Zima przychodzi tam z najgorszymi ze swych plag.

Drugą z dobrych ziem i krain, które ja Ahura Mazda stworzyłem, były równiny w Sughda (Sogdiana). Wtedy nadszedł Angra Mainju, który jest samą śmiercią, i przeciw-stworzył swoją magią muchę Skaitja, która przynosi śmierć bydłu.

Trzecią z dobrych ziem i krain, które ja Ahura Mazda stworzyłem, było silne, święte Mouru. Wtedy nadszedł Angra Mainju, który jest samą śmiercią, i przeciw-stworzył swoją magią grzeszną rozpustę.

(tłumaczenie autora na polski za angielskim przekładem J. Darmestetera)

Sarianidi uważa, że znalazł stolicę opisanego w Aweście królestwa Mouru. Interpretacja ta opiera się, na powszechnie przyjętej identyfikacji awestyjskiego Mouru, staro-perskiego Margu, greckiej Margiany ze współczesną nazwą Merw. Gonur depe jest największym stanowiskiem datowanym na epokę brązu w Oazie Merw. Naturalnym jest więc, że uważane jest ono za lokalną stolicę. Jednak we współczesnym mieście Merw, znajdują się ruiny zniszczonego przez najazd mongolski miasta o tej samej nazwie. Datowane są one na czasy muzułmańskie i sassanidzkie. Merw pojawia się w achemenidzkich źródłach, a według antycznych pisarzy Aleksander Wielki założył tam Aleksandrię Margianę, którą Seleukidzi przemianowali na Antiochię Margianę. Badania archeologiczne wykazały tam istnienie jeszcze wcześniejszego osadnictwa. Obecnie badania na stanowisku prowadzone są przez misję Ancient Merv Project pod kierownictwem prof. Tima Williamsa z University College of London (któremu zawdzięczam wiele informacji na temat jego obecnych badań). Najstarsze znajdowane tam zabytki datowane są na epokę brązu. Są to między innymi, kultowe, kamienne „mini-kolumienki”, które znajdowano również na innych stanowiskach, przeważnie w świątyniach i grobach elity. Czy odkrycia w Merwie, podważają interpretację Gonur depe jako stolicy królestwa Moru i czy stolica Margiany z epoki brązu znajduje się pod późniejszymi nawarstwieniami w Merwie? Niekoniecznie, gdyż rzeka Murgab, nad którą leżało dawniej Gonur, zmienia swoje koryto. Mieszkańcy starożytnych miast żeby zapewnić sobie dostęp do wody musieli przenosić swoje osady za zmieniającym się korytem Murgabu. Z tego powodu przenoszono również największe ośrodki, które mogły pełnić funkcje stołeczne. Nie wykluczone więc, że Gonur zamieszkiwała populacja, która pochodziła z Merwu, lub przybyła z Gonur do Merwu po przesunięciu się koryta rzeki. Około jedna trzecia powierzchni Margiany pokryta jest ruchomymi wydmami, co sprawia, że do badań dostępne są jedynie pozostałe dwie trzecie powierzchni oazy. Utrudnia to zatem badania nad strukturą i hierarchią osadnictwa.

            Sarianidi przedstawia swoje interpretacje z dużą pewnością, jednak należy je traktować ze sporą rezerwą. Metodyczny poziom badań budzi bowiem wątpliwości. Opublikowany opis robi wrażenie, że cały zespół w Gonur powstał i funkcjonował w tym samym czasie, co wydaje się jednak mało prawdopodobne, a interpretacje wielu budynków wydają się mało uzasadnione. Przedstawiony poniżej opis powstał na podstawie najnowszej publikacji badań z 2009 roku; publikacji badaczy z zachodu, którzy wzięli udział w misji Sarianidiego w jednym z sezonów na początku lat dziewięćdziesiątych oraz wizyty autora na tym stanowisku w roku 2010.

Gonur depe było jednym z najważniejszych osiedli Margiany. Otoczona murem osada zajmowała około 28ha, natomiast powierzchnia całego stanowiska szacowana jest na 40ha. W centrum osady znajdowała się cytadela obwiedziona murem na planie trapezu, otoczona świątyniami, instalacjami kultowymi i innymi zabudowaniami, które otaczał kolejny mur na planie kwadratu. Za nim znajdowały się domostwa i zbiornik na wodę, a wszystko zamykał  owalny pierścień zewnętrznego muru. Powstanie tego założenia datuje się na podstawie badań radiowęglowych na lata 2300-2250 p.n.e. W XVIII w. p.n.e. nastąpił pożar, który strawił centralną część stanowiska, cytadela została odbudowana w niewiele zmienionym kształcie. Stanowisko zostało opuszczone w połowie drugiego tysiąclecia. Obecnie odsłonięto już prawie cały teren miasta.

Centralna część Gonur Depe.

Sarianidi, interpretuje cytadelę jako obronną siedzibę  władcy-kapłana. Wewnątrz znajdowała się rezydencja i zespół kultowy, zorientowane według kierunków świata, zbudowana na regularnym planie i składająca się z dużych pomieszczeń dekorowanych licznymi niszami. Drewniany strop w największych pomieszczeniach wsparty był na drewnianych kolumnach. Na powyższej ilustracji na szaro zaznaczono konstrukcje wypełnione pisakiem. Południowa mogła być świątynią tarasach a w północnej miało się znajdować wejście na dach lub piętro. W północnej części cytadeli odkryto pod podłogą ceramiczną rurę służącą do odprowadzania wody. Pałac otaczał gruby mur z licznymi basztami. Charakterystyczną cechą tych fortyfikacji są liczne trójkątne otwory na wysokości głowy, dwu-komorowe piece w basztach i regularnie rozmieszczone naczynia, które wpuszczono w posadzkę w korytarzu obiegającym mur od wewnętrznej strony. Do wnętrza cytadeli prowadziły cztery wejścia, po jednym od każdej strony. Nie różnią się między sobą wielkością, nie są również w żaden sposób wyróżnione dekoracją, lub instalacjami obronnymi. Interpretacja Sarianidiego, iż miała to być twierdza budzi pewne zastrzeżenia ponieważ otwory w murze, liczne piece i naczynia w posadzce mogły jedynie utrudniać ewentualną obronę.

Teren dookoła cytadeli został otoczony podobnym murem jak sama cytadela, lecz nie posiadającym trójkątnych otworów, pieców i korytarza, baszty były znacznie rzadziej rozmieszczone. Przestrzeń między cytadelą a murem była gęsto zabudowana konstrukcjami interpretowanymi jako świątynie, na południu znajdował się niewielki zbiornik na wodę. W zachodniej części wzniesiono Świątynię Ognia. Była ona kilka razy przebudowywana. W pierwotnej wersji posiadała cztery ołtarze ognia, obok których znajdowały się dwa wpuszczone w ziemię pojemniki na biały popiół. Mniej więcej w tym samym miejscu gdzie znajdowały się ołtarze ognia, w późniejszych fazach przebudowy świątyni były 2 pomieszczenia w amfiladzie. Niewielkie kwadratowe pomieszczenie mogło pełnić funkcję celli, a kolejne przedsionka. Obydwa posiadały ślepe okna, podobne do tych w cytadeli. Na południe od cytadeli znajduje się tzw. Świątynia Ofiar, która zajmuje całą południową część „międzymurza”. W środkowej części południowego „międzymurza” umieszczono zbiornik na wodę, który jest późniejszy niż znajdujące się wokół zabudowania. Dalej na zachód zbudowano okrągły ołtarz, a dwa analogiczne znajdują się w zachodniej części kompleksu. Umieszczono w nich podwójne piece, w jednym z zachodnich pieców odnaleziono onyksową czarkę i kamienną cylindryczną  pieczęć. Przedstawiono na niej trzy postacie, centralna jest zwrócona w lewo, siedzi na niewielkim podeście, głowę ma zwieńczoną rogami, a znad jej kolan wyskakują ryby (?), jest otoczona owalną linią, z której wystają liście, lub płatki kwiatu (?), na lewo od tej otoczki znajduje się przedstawienie kolejnej ryby, być może podobne znajdowało się po przeciwnej stronie, ale jest zbyt słabo zachowane, żeby to stwierdzić. Po bokach stoją dwie postacie, spowite w długie szaty, zwrócone w prawo, ręce mają swobodnie opuszczone, zgięte w łokciach tak, że przedramiona znajdują się poziomo. Z krawędzi postaci po lewej wyrastają długie liście zawijające się na końcach a z postaci po przeciwnej stronie wyrastają kłosy zboża.

Na północ od okrągłych ołtarzy jest duży budynek, interpretowany przez Sarianidiego jako miejsce spotkań wyznawców. Charakterystyczną cechą Świątyni Ofiar są liczne podwójne piece, które znajdują się w większości pomieszczeń. W północno-zachodniej części „międzymurza” usytuowano tzw. Królewskie Sanktuarium. Był to ośmioizbowy budynek, w którym trzy z nich były dekorowane ślepymi oknami. W jednym z pomieszczeń znajdował się tzw. „kiosk”. Było to prostokątne pomieszczenie ze ślepymi oknami, do którego wiodły dwa przejścia. W centrum znajdowały się cztery dekorowane rowkami filary. Analogiczne pomieszczenie odkryto w Mohendżo Daro, co więcej, w „kiosku” odkryto dolną część statuetki posiadającej analogie w sztuce Cywilizacji Indusu. W pozostałej części północnego „międzymurza” znajdowały się zabudowania mieszkalne, podwójne piece były tam mniej liczne niż w zachodniej części stanowiska.

Za murem, na północ od Królewskiego Sanktuarium, znajdowała się Świątynia Wspólnych Posiłków („The Temple of Communal Eating”). Interpretacja ta opera się na dużej ilości grubych nawarstwień popiołów, podwójnych pieców oraz pieców dwukomorowych, które miały być, według Sarianidiego, przeznaczone do rytualnego pieczenia mięsa. Odkrywca uważa, iż przybywali w to miejsce wyznawcy z okolic Gonur depe, którzy dokonywali ablucji w znajdującym się obok sztucznym zbiorniku wodnym i spożywali wspólnie rytualne posiłki. W religii zoroastryjskiej ogień, który jest uznawany za symbol i epifanię boga nie możne zostać skalany przez kontakt z tkanką miękką, uznawaną za siedlisko demonów. Wyjaśniałoby to szczególną uwagę, jaką przywiązywali mieszkańcy Gonur depe do zachowania rytualnej czystości ognia. Tłumaczyłoby to specjalną, dwukomorową, formę piecy.

Na zachód od Świątyni Wspólnych Posiłków znajdowała się Świątynia Solarna, interpretowana przez Sarianidiego jako miejsce kultu Mitry. Jak w wielu innych miejscach kompleksu znajdowały się tam podwójne piece. Charakterystyczne dla tego miejsca są okrągłe ołtarze, które umieszczono na terenie centralnego dziedzińca, a podobne znajdowały się w Świątyni Ofiar. Ich okrągły kształt ma według Sarianidiego przemawiać za solarnym charakterem kultu w tej świątyni. Oprócz ołtarzy odkryto ceramiczne, nie wypalane figurki przedstawiające siedzącą postać o małej głowie, której korpus i nogi spowija obszerny strój, spod którego wystają przedramiona i ręce położone na kolanach. Analogiczne, lecz wykonane z kamienia, figurki znajdowano w bogato wyposażonych grobowcach w Baktrii i Margianie.

Na wschód od Królewskiego Sanktuarium znajdowała się świątynia Haomy. Był to niewielki budynek składający się z ośmiu pomieszczeń. W jednym z nich ściany zostały pokryte białym tynkiem. Umieszczono tam kilka „ołtarzy”, tj. postumentów umieszczonych pod ścianami, na ich górnej powierzchni znajdowała się niecka, którą pokryto zaprawą mającą uszczelnić powierzchnię, w ich dnach wmurowano ceramiczne czarki, do których miały spływać płyny wylewane na ołtarz. W dwóch takich naczyniach znaleziono kości bydła, lub wielbłądów. Innymi znaleziskami z terenu świątyni były kościane pałeczki, tj. niewielkie, wydrążone wewnątrz pojemniki, w których górnej części wyrzeźbiono ludzkie oczy. Według odkrywcy miały służyć do przechowywania halucynogennej substancji. Znaleziono też ceramiczną figurkę mogącą być częścią dekoracji rytualnego naczynia. Analogiczne naczynia znaleziono w podobnych świątyniach w Togolog 1 i 21. Zdaniem Sarianidiego służyły one do picia haomy, rytualnego napoju o właściwościach psychotropowych, który produkowano w tych świątyniach.

W południowej części Gonur depe były dwa połączone ze sobą zbiorniki wodne, doprowadzano do nich wodę poprzez kanał łączący się od zachodu z jedną z odnóg Murgabu. Woda wpływała do większego, południowego zbiornika, a następnie przez rurę pod dnem wpływała do filtra znajdującego się po środku północnego zbiornika, który, jak się przypuszcza, posiadał trzcinowy wkład umożliwiający oczyszczenie zamulonej wody. Przefiltrowana w ten sposób woda nie nadawała się do spożycia, ale mogła być używana w czasie rytuałów. Po północno-zachodnie i południowej stronie największego zbiornika rozlokowano  zespoły budynków mające się wiązać z kultem. Sarianidi uważa, iż miała to być Świątynia Wody. W późniejszej fazie użytkowania, zachodni zespół był wykorzystywany przez rzemieślników, między innymi metalurgów, na co wskazują pozostałości po wytopie metalu. Na południowy-zachód od większego zbiornika znajdował się rząd pomieszczeń wciśniętych między brzeg zbiornika a zewnętrzny mur. Po przeciwnej stronie, tj. od południowego-wschodu znajdowały się zespoły budynków zorganizowanych wokół kilku małych dziedzińców. Dalej na wschód leżało cmentarzysko, tzw. Królewska Nekropola.

Nekropola została w dużej mierze wyrabowana. Składała się z zagłębionych w ziemię kilkukomorowych grobowców, których układ pomieszczeń nawiązywał do architektury mieszkalnej. Zmarłych składano na boku, często na niewielkich platformach. W skromniejszych grobach jamowych dno pokrywano wypalaną gliną, lub wysypywano je piaskiem. W tego typu zabiegach, zdaniem Sarianidiego, chodziło o niedopuszczenie do kontaktu między ciałem zmarłego a ziemią. Interpretacja ta, opiera się na założeniu, że mieszkańcy Gonur depe byli wyznawcami „protozoroastryzmu”, tj. kultu na bazie tradycji którego wyrósł późniejszy zoroastryzm. Zoroastryzm zabrania grzebania zmarłych w ziemi, gdyż, jak już wspomniano, tkanka miękka zmarłych jest rytualnie nieczysta. Zmarłych należy więc izolować od kontaktu z ziemią, wodą i ogniem, gdyż są to święte żywioły, których nie można skalać. Czasami w jednym grobowcu składano kilku zmarłych. Groby Królewskiej Nekropoli były bardzo bogato wyposażone w ofiary ze zwierząt, między innymi koni z rydwanami. Zmarłym towarzyszyły również wyroby ze złota i półszlachetnych kamieni oraz naczynia ceramiczne. Z najciekawszych znalezisk należy wymienić między innymi kamienne mozaiki, które zapewne były dekoracją drewnianych skrzyń. Pokrywały je przedstawienia gryfów, węży i geometryczne dekoracje. Na uwagę zasługują również figurki ze złota i kamienia przedstawiające drapieżne ptaki oraz wyobrażenia kobiet w obszernych sukniach przypominających sumeryjski kaunakes. Te ostanie zapewne wyobrażają boginie. Z przedmiotów o charakterze kultowym należy wymienić tzw. kamienne „mini kolumienki”, tj. niewielkich rozmiarów ścięte stożki wykonane z jednego kawałka kamienia. Jak podają N. Boroffka i E. Sava są to dość częste zabytki, które występują w wyposażeniu grobów epoki brązu na olbrzymim terytorium od stepów południowej Ukrainy, poprzez środkowoazjatycki step, Wschodni Iran, Afganistan a pojedynczy egzemplarz znaleziono nawet w Troi. Znane są różne lokalne warianty ich kształtów. Towarzyszą im czasami kamienne dyski – taki zestaw odnaleziono również w zespole grobowym przy świątyni na tarasach w Altyn depe. Funkcja tych przedmiotów nie została jeszcze wyjaśniona, ale wskazuje na istnienie pewnych wspólnych elementów w praktykach pogrzebowych na tak olbrzymim terenie. Kilka tego typu kolumienek odkryto również na cytadeli w Gonur depe, Togolok 21 i innych stanowiskach w Margianie. Niektórym zmarłym towarzyszyły również kamienne laski i berła, które miały podkreślać status społeczny zmarłych. Wyposażenie grobów jest podobne do bogatych pochówków ze strefy podgórskiej, tj. kamienne kolumienki, paleniska na podwyższeniach, ofiary ze zwierząt. Nowością jest składanie do grobu powozów, co związane jest ze zmianą środowiska w jakim przyszło żyć ludności, która przybyła ze strefy podgórskiej, gdzie powozy i rydwany były mniej praktyczne niż na otwartych przestrzeniach stepu.

Na południe od Gonur depe zlokalizowano niewielkie założenie kultowe zwane Gonur Południowym, powstałe po zbudowaniu opisanej wcześniej części Gonur depe. Jest znacznie mniejsze od opisanego powyżej zespołu. Wewnątrz budynku znaleziono pomieszczenia przeznaczone do wytwarzania haomy oraz wadratowe ołtarze ognia. W północno-wschodnim narożniku zewnętrznego muru okalającego świątynię znajdowały się dwa okrągłe ołtarze, których nieckowata powierzchnia pokryta była zaprawą. Na jednym z nich znaleziono ślady po rozpuszczonym w ogniu tłuszczu i mleku. Zapewne są to pozostałości po rytualnym „karmieniu” ognia.

Według Sarianidiego, Gonur depe było monumentalnym zespołem kultowym. W publikacjach badań stanowiska niewiele miejsca poświęcono budynkom, które nie były świątyniami. W zasadzie Sarianidi opisując świątynie wspomina o tych zabudowaniach jakby były ich częścią. Może to prowadzić do mylnego wniosku, iż Gonur żyło tylko świętami i ceremoniami religijnymi, na które zjeżdżała się ludność Margiany. Taka interpretacja wydaje się mało prawdopodobna. Za świątynie należałoby raczej uznać te budynki, w których  znaleziono pomieszczenia ze schodkowatymi niszami i dekoracjami. Pojawiają się one tylko w solidnie zbudowanych konstrukcjach i posiadają analogie w innych miejscach kultu na terenie Azji Środkowej i północnego Iranu. Natomiast podwójne lub dwukomorowe piece i ołtarze ognia występują często w prywatnych domach, a zatem nie należy interpretować każdego budynku gdzie je znaleziono jako świątyni.

Zabudowa Gonur położona między zewnętrznym pierścieniem murów a cytadelą otoczoną murem na planie kwadratu składa się z kilkuizbowych, niewielkich domostw. Ich charakterystyczną cechą były niewielkie pomieszczenia, zbyt małe aby można było w nich wygodnie mieszkać. Można to wyjaśnić w prosty sposób. W Margianie prawie nie rosną drzewa, dzięki którym można by skonstruować zadaszenie, więc jego budowa wymagałaby ich sprowadzenia z dużych odległości. Dokonano tego tylko na potrzeby cytadeli. We wschodniej i południowej części Gonur depe mogła się znajdować dzielnica rzemieślnicza. Znajdują się tam piece do wypalania ceramiki i wytopu metali oraz grube nawarstwienia popiołów. Na terenie Gonur Południowego odnaleziono odpady po obróbce metali, więc obydwie części stanowiska mogły się wiązać z podobnym profilem produkcji.

O ile centralna i północna część Gonur robi wrażenie odgórnie zaplanowanej o uporządkowanym planie, to część zewnętrzna i południowa jest znacznie bardziej chaotyczna. Domostwa koncentrowały się wokół nieregularnych placów i wolnych przestrzeni, gdzie umieszczano piece do wypalania ceramiki i inne instalacje związane z produkcją. Architektura zewnętrznej części Gonur różni się znacznie od zabudowań znajdujących się w obrębie cytadeli. Domostwa były niewielkie, niestarannie wykonanie, o cienkich ścianach. Ich chaotyczny układ wokół wolnych przestrzeni pozwala przypuszczać, iż przestrzenie te mogły służyć do trzymania zwierząt. Badania w Południowym Gonur wykazały, iż między zewnętrznym a wewnętrznym pierścieniem murów trzymano zwierzęta, analogiczna sytuacja mogła mieć miejsce w omawianej części osady. Jeżeli faktycznie tak było, to zbiornik na wodę w południowej części Gonur depe mógł służyć jako poidło dla zwierząt. Bardzo możliwe również, że wolne przestrzenie mogły służyć do rozstawiania namiotów gdy nomadzi tymczasowo mieszkali w osadzie.

Badania bioarcheologiczne flory i fauny nie były prowadzone systematycznie przez cały okres badań w Gonur depe. K.M. Moore udało się je przeprowadzić w trakcie udziału w jednym z sezonów wykopaliskowych. Produkcja rolna i hodowla zwierząt oparta była o gatunki udomowione na terenie Bliskiego Wschodu. Okazało się, że nie więcej niż 5% wszystkich kości odkrytych w tym sezonie należało do zwierząt dzikich. Dzikie świnie oraz gazele i onagry należały do dwóch nisz ekologicznych w jakich polowano. Dzikie świnie zamieszkiwały zarośla dobrze nawodnione tereny sub-delty Murgabu, natomiast gazele i onagry półpustynne stepy Kara Kum. Co ciekawe, w pierwszym okresie zasiedlenia Gonur depe (2200-2000 p.n.e.) udział kości dzikiej świni jest większy niż w kolejnym okresie (2000-1750 p.n.e.), co wskazuje na przemianę zarośli w tereny uprawne. Hodowano owce i kozy, ilość kości owiec jest większa niż kóz. Dużo kości należało do starszych osobników, co świadczy o hodowli nastawionej na pozyskanie wełny i mleka, a w mniejszym stopniu mięsa. Analiza próbek ziemi z Południowego Gonur depe wskazuje, że zwierzęta trzymano na podwórkach wewnątrz osady. Znacznie mniej odkrytych kości należało do bydła, wskazuje to na rzadkość jego występowania w tym okresie. Innym zwierzęciem, którego szczątki odnaleziono w wielu miejscach jest wielbłąd. Zapewne był wykorzystywany do transportu między oazami. Odkryto także szczątki koni i osłów. Część ludności Gonur zapewne zajmowała się wypasaniem zwierząt.

 Nomadzi 

Tereny zasiedlone przez osiadłą ludność Cywilizacji Oxus były penetrowane przez populacje Kultury Andronowskiej (2000-800 p.n.e.). Niektóre plemiona tej kultury zapewne przemieszczały się stałymi szlakami na terenach obejmujących Chorezm i Margianę. Stanowiska nomadów w Margianie datowane są głównie na środkowy i późny brąz (1700-1350 p.n.e.). Bardzo podobną ceramikę Kultury Andoronowskiej odkryto na stanowiskach w Chorezmie, co więcej na tych samych stanowiskach odkryto ceramikę typową dla Margiany. Artefakty Kultury Andronowskiej różnią się wyraźnie od ich odpowiedników z Zespołu Baktryjsko-Margiańskiego, co ułatwia identyfikacje stanowisk nomadów. Na wielu stanowiskach Cywilizacji Oxus odnaleziono ceramikę Kultury Andronowskiej. W okolicy Gonur depe T.F. Hiebert i K.M. Moor przebadali obozowisko nomadów, znaleziono na nim przed wszystkim zabytki Kultury Andronowskiej oraz kilka naczyń lokalnej produkcji. Co dziwne, na stanowisku nie odkryto żadnych kości zwierząt. Możliwe więc, że przebywano tam bardzo krótko. Być może w oczekiwaniu na wpuszczenie do miasta?

Przybywająca do Gonur depe ludność Kultury Andronowskiej mogła zajmować się handlem produktami wytworzonymi w związku z hodowlą zwierząt i przenosząc między ośrodkami osadniczymi Azji Środkowej różne surowce i wyroby. Możliwe więc, że wolne przestrzenie na terenie Gonur służyły jako miejsca na rozstawienie namiotów i trzymanie bydła, natomiast zbiorniki wody służyły do pojenia zwierząt. Duża ilość popiołów i instalacji związanych z produkcją metalurgiczną wskazuje na profil zajęć mieszkańców Gonur depe, którzy mogli się utrzymywać z wymiany wyrobów metalowych na produkty odzwierzęce dostarczane przez nomadów.

*

Badania w Gonur depe nie dobiegły jeszcze końca. W chwili obecnej odsłonięto przede wszystkim jego centralną część i znajdującą się na jej skraju Królewską Nekropolę,  położone obok mniejsze założenie zwane Gonur Południowym i zachodnie cmentarzysko. Nie wydano dotychczas publikacji zabytków ukazującej rozwój miasta i chronologię zespołów z jakich się składało. Rezultaty badań nie są na bieżąco publikowane, a w dostępnych publikacjach jest wiele nieścisłości i sprzecznych informacji. Sposób badań Sarianidiego i jego interpretacje budzą uzasadnione wątpliwości.

Bibliografia:

Boyce M., 1988, Zaratusztrianie, Łódź.

Boroffka N., Sava E., 2008, “Zu den steinernen “Zeptern/Stössel-Zeptern”, Miniatursäulen” und “Phalli” der Bronzezeit Eurasiens”, [w:] Archäologische Mitteilungen aus Iran und Turan 30, s. 17-113.

Hiebert F.T., 1994, “Production evidence for the origins of the Oxus Civilization”, [w:] Antiquity 68 (nr 259), s. 372-387.

Hiebert F.T., 2002, “The Kopet Dag Sequence of Early Villages in Central Asia”, [w:] Paleoorient 28, s. 25-41.

Hiebert F.T., Moor K.M., 2004, “A small steppe site near Gonur”, [w:] Near the Source of Civilizations, the Issue in Honor of the 75-Anniversary of Victor Sarianidi, Moscow, s. 294-302.

Kohle Ph.L., 2002, “Archeological transformations: crossing the pastoral/agricultural bridge”, [w:] Iranica Antiqua 37, s. 151-190

Lamberg-Karlovsky C.C., 2002, “Archaeology and Language: The Indo-Iranians”, [w:] Current Anthropology 43, no 1, s. 63-88.

Moore K.M., Miller N.F., Hiebert F.T., Meadow R.H., 1994, “Agriculture and herding in the early oasis settlements of Oxus Civilization”, [w:] Antiquity 68 (nr 259), s. 418-427.

P’yankova L., 1994, “Central Asia in the Bronze Age: sedentary and nomadic cultures”, [w:] Antiquity 68 (nr 259), s 355-372.

Posshel G.L. 2003, The Indus Civilization, A contemporary perspective, Walnut Greek, Lanham, New York, Oxford.

Sarianidi V., 2009, Margush, Mystery and Truth of The Great Culture, Asgabat.

Wright R.P., 2010, The Ancient Indus, Urbanism, Economy, and Society, Cambridge.

The Zend Awesta, part I, The Vendidad, tłumaczenie J. Darmesteter, seria Sacred Books of the East, tom IV, Osford 1880.

 
8 Komentarzy

Opublikował/a w dniu 11/03/2012 w Środkowy Wschód

 

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Z cyklu “Zarys dziejów Hetytów” – część II: Stare Państwo


W dniu dzisiejszym chciałbym przedstawić drugą odsłonę cyklu pod tytułem „Zarys dziejów Hetytów” – będzie ona traktować o dziejach tzw. „Starego Państwa” hetyckiego, które istniało mniej więcej od połowy XVII w. p.n.e. do ok. 1500 r. p.n.e. Poprzednią część opisującą początki państwowości można znaleźć tutaj. Zapraszam do lektury obu części!

Część II: Od Labarnasa do Telipinusa, czyli Stare Państwo 

W poprzednim artykule przedstawiłem trudności jakie napotykamy w rekonstrukcji początków hetyckich dziejów. Pomimo, iż wielu badaczy twierdzi, że pierwszym królem (lub księciem) hetyckim był Anittas – początkowo władca Kussary, następnie mający we władaniu dużo większe połacie terenu tworzące trzon późniejszemu Imperium, to wszyscy późniejsi królowie hetyccy wyprowadzają swe pochodzenie od króla Labarnasa a nie Anittasa. To właśnie od króla Labarnasa rozpoczyna się tzw. „prawdziwa historia Hetytów”. Pomimo tego, prawdopodobnie także on nie był pierwszym królem ze swej linii dynastycznej. Niestety nie zachowała się żadna inskrypcja tego monarchy, ale o jego wyczynach można dowiedzieć się z przekazów jego następcy. Naukowcy nie wątpią w prawdziwość spisanych przez następcę czynów poprzednika. Warto w tym miejscu przytoczyć jeden z takich przekazów:

„Labarnas był królem, wtem jego synowie, bracia, krewni i powinowaci byli zjednoczeni (w jedności). Kraj był mały, ale gdziekolwiek wyruszył na wojnę, podbijał bezwzględnie wszystkich swych wrogów, pustosząc obce kraje i zniewalając ich mieszkańców. Morza uczynił swymi granicami, a kiedy powracał z wojny, każdy z jego synów szedł do innej części kraju: do Hupisny, Tuwanuwy, Nennassy, Landy, Zallary, Parsuhanda, Lusny, aby sprawować rządy w każdej. I przydzielone zostały im wielkie miasta kraju.”

Inskrypcja ewidentnie była napisana tak, by podkreślić jak wielką rolę w Starym Państwie Hetytów ma każdy członek rodziny królewskiej i jak ich harmonijne stosunki pomiędzy sobą tworzą siłę kraju. Ewidentnie władcy hetyccy, władający początkowo małym państewkiem, ambitnie walczyli z sąsiadami, podbijając sukcesywnie kolejnych i tworząc z nich nowe prowincje hetyckie. Niestety nie wszystkie wymienione w powyższej inskrypcji miasta można zidentyfikować. Tuwanuwa to prawdopodobnie antyczna Tyana. Hupisnę utożsamia się najczęsciej z Herakleią Kybistrią – miastem z czasów rzymskich (dziś w tureckiej prowincji Konya), które było jednym z miejsc postoju na szlaku handlowym prowadzącym do antycznych cylicyjskich portów. Lusna to prawie na pewno antyczna Lystra znana głównie z podróży misyjnych św. Pawła w I w. n.e. Nennassa i Zallara to miejsce do dzisiaj nie zidentyfikowane. Parsuhanda zaś leżała gdzieś w górach Taurus, ale jej dokładne położenie nie jest znane.

Twierdzenie, iż Labarnas uczynił granicami morza znajduje potwierdzenie w późniejszych tekstach, z których dowiadujemy się o podboju przez hetyckiego monarchę kraju Arzawa (dzisiaj zachodnia część nadmorskiej Turcji). Wszystko wskazuje więc na to, że już pierwsi władcy Starego Państwa, przynajmniej w kierunku zachodnim i południowym, władali takimi samymi terenami jak późniejsi wielcy władcy Imperium.

Za czasów króla Labarnasa stolica całego państwa była początkowo umiejscowiona w Kültepe-Kanesz (gdzie przeniósł ją ponad wiek wcześniej Anittas) lub powróciła z powrotem do Kussary (której położenie dalej jest nieznane). Niedługo potem doszło do zmiany stolicy, za sprawą następcy Labarnasa – Hattusilisa I. Jednakże największą ciekawostką, niestety wprowadzającą nieco chaosu, jest fakt, iż była to ta sama osoba! Labarnas przeniósł stolicę z Kanesz lub Kussary do odbudowanego Hattusas (miasto to już do końca dziejów hetyckich pozostało stolicą) zniszczonego i przeklętego wcześniej przez Anittasa.  Dodatkowo Labarnas zmienił imię własne właśnie na Hattusilisa I. Wybranie przez niego na stolicę miasta Hattusas było podyktowane zapewne względami strategicznymi i zmieniającą się sytuacją polityczną oraz poszerzaniem się granic państwa w kierunku południowo-wschodnim.

Hattusilis I (Labarnas) oraz jego następca Mursilis I (1620 – 1595 r. p.n.e.) to królowie hetyccy, którzy prowadzili zakrojoną na szeroką skalę ekspansję terytorialną na południe oraz wschód. Mimo to, że były to trudne wyprawy przez potężny łańcuch górski Taurusu, władców tych przyciągały bogactwa i starożytna cywilizacja tamtejszych terenów. Hattusilis I walczył m.in. z Królestwem Jamhadu (ze stolicą w dzisiejszym syryjskim Aleppo), które podbił zagarniając dla siebie tereny wpółczesnej północnej Syrii.

Jego następca – Mursilis I – także wyprawił się na Aleppo burząc większość miasta. Mursilisa jednak nie zadowalał podbój „zaledwie” terenów północnej Syrii. Wyprawił się on daleko na południe aż na amorycką Babilonię. Mursilis zapisał się w dziejach jako zdobywca Babilonu (ok. 1600 r. p.n.e.).  Król ten zadał też cios kończący władanie tymi terenami przez I dynastię babilońską, której najwybitniejszym przedstawicielem był słynny Hammurabi. Ponadto to właśnie dzięki temu wydarzeniu archeolodzy i historycy mogą skorelować hetycką i babilońską chronologię.

Młody monarcha hetycki wojował także na wschodzie. Po zwycięstwie nad Hurytami, przekraczając nawet Eufrat, rozszerzył granice państwa ku wschodowi i na południe i powrócił do swojej stolicy w Hattusas. Niestety przedłużająca się nieobecność króla w stolicy sprzyjała szerzeniu wielu konspiracji. Niedługo po powrocie z kolejnej kampanii zginął zamordowany w spisku dworskim uknutym przez swojego szwagra Hantilisa, który sam przejął po nim władzę żeniąc się z siostrą poprzednika.

Hantilis (1595 – 1560 r. p.n.e.) był jednak bardzo słabym władcą. To za czasów jego panowania Hetyci doznali wielu klęsk i stracili oni większość terenów zdobytych przez ostatnie 80 lat przez poprzedników. Huryci ponownie odebrali swoje ziemie na wschodzie, stracono też władzę na terytoriami południowymi (m.in. Aleppo).   Dodatkowo pojawiło się zagrożenie ze strony ludu Kaska, zamieszkującego obszary położone na północny-zachód od granic Królestwa. W celu ochrony rozpoczęto budowę twierdz i  ufortyfikawano stolicę – Hattusas.

Rekonstrukcja murów stolicy – Hattusas. (źródło: http://www.hattusas.com)

Mapa stolicy Hetytów – Hattusas (autor: Deniz Asik, na lic. Creative Commons)

Następnie w kraju rządzili kolejni słabo poznani władcy (m.in. Zidantas, Huzziyas), którzy dopełnili tylko upadek państwa kontynuując nieudolną politykę Hantilisa. Sytuacja uległa poprawie dopiero ok. roku 1525 p.n.e. za sprawą króla Telipinusa.

Król Telipinus rządził w latach 1525 – ok. 1500 p.n.e. To właśnie on rozpoczął proces stabilizacji państwa wprowadzając przepis stanowiący, że każdy kto zabije członka rodziny królewskiej podlegać będzie wyrokowi zgromadzenia wielmożnych (tzw. hetyckie pankus). Co ciekawe przepis ten dotyczył też samego monarchę. Dodatkowo wprowadził zasady dziedziczenia tronu. Telipinus proklamował szczegółowe prawo o sukcesji. Według nowych zasad tron dziedziczył najstarszy syn, w dalszej kolejności młodszy, a dalej mężowie córek (poczynając od najstarszej z nich). Po ustabilizowaniu sytuacji wewnętrznej król hetycki podjął ekspansję w kierunku południowo-wschodnim nad Eufrat, po drodzę  zawierając pierwszy w hetyckiej historii traktat. Podpisał go z królem Kizzuwatny (słabo rozpoznane państwo na terenie Cylicji w dz. Turcji). W polityce zagranicznej Telipinus zadowolił się uporządkowaniem i ustabilizowaniem już istniejących granic oraz przygotowaniem ich obrony (nie odzyskał on Syrii ani Arzawy na zachodzie). Ludy barbarzyńskie z północy zostały  na dłuższy czas powstrzymane.

Telipinusa uważa się za ostatniego króla Starego Państwa hetyckiego. W czasie przerwy pomiędzy końcem jego rządów a początkami Nowego Państwa (Imperium), czyli do ok. 1380 r. p.n.e. dzieje hetyckie są bardzo niejasne. Brakuje przede wszystkim źródeł pisanych zarówno miejscowych jak i obcych. Wiadomo jedynie, że nie było przerwania ciągłości dynastycznej – jest to przez badaczy potwierdzone przy pomocy jedynych z tego czasu źródeł – aktów nadania ziemi, które były zawsze opatrzone, bardzo ważną z historycznego i archeologicznego punktu widzenia, pieczęcią królewską.

Wkrótce III część z cyklu “Zarysu dziejów Hetytów”. Zapraszam do odwiedzania naszej strony!

Bibliografia:

E. Akurgal, The Hattian and Hittite Civilizations, 2001

T. R. Bryce, The Kingdom of the Hittites, 1999

C.W. Ceram,  The Secret of the Hittites: The Discovery of an Ancient Empire, 2007

H. Klengel,  Geschichte des hethitischen Reiches, 1998

O. R. Gurney, The Hittites1972 (wyd. II)

P. Neve, Hattusa – Stadt der Götter und Tempel, 1996

H. M. Kümmel, Der Thronfolgeerlass des Telipinu [in:] O. Kaiser, Texte aus der Umwelt des Alten Testaments, Bd. 1, 1985


 
3 Komentarze

Opublikował/a w dniu 12/02/2012 w Anatolia, Bliski Wschód

 

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Z cyklu „Zarys dziejów Hetytów” część I: Początki państwowości


W dniu dzisiejszym pragnę przedstawić pierwszy z serii moich artykułów dotyczących Imperium Hetytów. Poprzez niniejszy cykl chciałbym wszystkim Czytelnikom przybliżyć dzieje, historię, kulturę i religię tego ludu zamieszkującego dzisiejsze tereny środkowo-wschodniej i południowo-wschodniej Turcji oraz północnej Syrii.  Mam nadzieję, że seria ta przypadnie wszystkim do gustu. Życzę przyjemnej lektury!

CZĘŚĆ I: POCZĄTKI PAŃSTWOWOŚCI

Początki państwa hetyckiego są bardzo trudne do zrekonstruowania. Brak pewnych informacji, źródeł pisanych i wiele domysłów, jak także trudności z nazewnictwem języków i ludów wprowadzają bardzo duże zamieszanie w poznawanie historii tego niezwykłego ludu posługującego się językiem indoeuropejskim.

Nie wiadomo dokładnie skąd Hetyci przybyli na tereny dzisiejszej Anatolii. Istnieją dwie główne teorie. Jedna mówi, że pojawili się w tym miejscu przybywając z terenów dzisiejszej Rosji przez Kaukaz, lub z samego Kaukazu przez górskie przełęcze. Druga, że przez tereny Bałkanów i cieśninę Bosfor przychodząc od strony zachodniej. Nie jest jasne, która z hipotez jest tą prawdziwą, wiadomo natomiast, że samo przybycie miało miejsce mniej więcej ok. 2000 r. p.n.e.

Jeszcze przed pojawieniem się plemion hetyckich, Anatolię zamieszkiwał inny lud (prawdopodobnie docierając w to miejsce z Kaukazu w III tys. p.n.e. i będący już w 2000 r. p.n.e. plemieniem autochtonicznym) zwany Hatytami. Stworzyli oni podwaliny i podstawy tzw. kraju Hatti. Nie mieli oni nic wspólnego z późniejszymi Hetytami (prócz mylącego Czytelnika podobieństwa nazw) i na pewno byli ludem nieindoeuropejskim. Hatyci posługiwali się językiem hatyckim zaś Hetyci językiem nesyckim. Wszystko za sprawą tego, iż Hetyci nazywali siebie samych Nesytami, co wprowadza jeszcze większe zamieszanie w próbie rekonstrukcji początków tego państwa.

Po przybyciu i zdobyciu tych terenów wpływ ludów autochtonicznych na kulturę Nesytów (Hetytów) był tak wyraźny, że przeszli oni proces akulturacji i przejęli oni nazwę od podbitego królestwa – kraju Hatti – pod którą występują we współczesnych sobie źródłach pisanych już do końca istnienia ich późniejszego Imperium z okresu późnego brązu. Przyswoili sobie także wierzenia i część religii hatyckiej wraz z ich językiem, jako językiem sacrum,  wykorzystując go wyłącznie do celów religijnych. Dzięki temu wszyscy badacze mają pewność, że żaden lud indoeuropejski, który przybył do Anatolii nie mógł nazywać się Hetytami, dopóki nie przybył do tego kraju i nie „przywłaszczył” sobie tej nazwy po podbiciu terenów hatyckich.

Pierwsze wzmianki o kraju Hatti, zgodnie z powszechną tradycją, pochodzą z okresu XXII w. p.n.e. i walk słynnego króla akadyjskiego Naram-Sina z koalicją siedemnastu królów. Wśród wymienionych władców, w odkrytej przez archeologów inskrypcji królewskiej władcy Akadu, jest król Hatti – Pamba, oraz jeszcze jeden władca o imieniu stricte hetyckim – Huwaruwas. Jednakże, niestety wszystkie epizody związane z dynastią akadyjską są niepewne a ich historie, z początku propagandowe, stały się w późniejszym okresie wręcz legendarne i nie można ich brać pod uwagę jako pewne źródło historyczne.

Informacje bardziej rzetelne pochodzą z okresu 300 lat późniejszego i są związane ze  świetnie prosperującymi (około 1900 roku p.n.e.) handlowymi koloniami asyryjskimi w Anatolii (zwanymi karum).

Cuneiform tablet from Assyrian trading post

Tabliczka klinowa z umową handlową z Kültepe-Kanesz. (Los Angeles County Museum of Art, Los Angeles, California)

Dzięki odkrytym w tysiącach egzemplarzy babilońskim tabliczkom klinowym w największej i najsłynniejszej faktorii asyryjskiej w Kültepe-Kanesz wiadomo, że Hetyci byli już usadowieni na tym terenie pod koniec XX w. p.n.e. Świadczą o tym typowe imiona hetyckie występujące w odkrytej korespondencji. Z tabliczek badacze dowiadują się bardzo niewiele o ludach anatolijskich tego okresu, jednakże odnaleźć w nich można wzmianki o tym, że kraj składał się z 10 księstw, z czego największym jest Purushanda a jego władca jest zwany „wielkim księciem”. Wiedza archeologiczna o księstwach w Anatolii II tysiąclecia p.n.e. jest bardzo znikoma. Z pomocą przychodzą jednak trzy tabliczki opatrzone imionami Pithanasa oraz jego syna Anittasa – dwóch królów księstwa/miasta Kussara. Tabliczki zawierają opis historyczny walk młodszego z władców oraz jego ojca o władzę nad rywalizującymi między sobą miastami. Wśród wymienionych są m.in.: Nesa, Zalpuwa, Purushanda, Salatiwara oraz Hatti. Ostatnie z nich badacze utożsamiają nie tyle z całym krajem co z miastem Hattusas (dziś stanowisko Bogaźköy) – późniejszą stolicą całego Imperium. Według tekstów wszystkie te miasta zostały po kolei zdobyte i zniszczone przez króla Anittasa przy pomocy jego 1200 żołnierzy i 40 rydwanów. Co więcej odkryto dowody archeologiczne, iż całe miasto zostało zniszczone i spalone pomiędzy 1900 a 1700 r. p.n.e. Po tym epizodzie władca przeniósł swoją stolicę z Kussary do Kültepe-Kanesz, ufortyfikował miasto i wzniósł tam potężny pałac-rezydencję. Dodatkowo w nowej stolicy odkryto słynny sztylet króla Anittasa z wyrytym tekstem: „pałac Anitty, księcia”, co według wielu naukowców ma uprawdopodobnić całą historię. Anittas jako pierwszy spróbował, i to z powodzeniem, narzucić sąsiednim państewkom władzę zwierzchnią. Dzięki temu jest on uważany za pierwszego księcia/króla hetyckiego, który rozpoczął ekspansję terytorialną. Sprawa jednak jest nadal otwarta, ponieważ żaden późniejszy król hetycki nie utożsamiał się z Anittasem, ani też nie nosił jego imienia (powtarzanie imion królewskich przez następców było bardzo częstym zabiegiem w Imperium Hetytów). Zburzenie i fakt przeklęcia ziemi, na której zostało wzniesione kiedyś Hattussas (Bogaźköy) oraz wrogość do tego miasta jest zupełnie obca kolejnym władcom, którzy odbudowali je i uczynili z niego przepiękne, świetnie ufortyfikowane i chronione (dzięki górskiemu położeniu) miasto – stolicę Imperium.

Mapa ukazująca terytorium Imperium Hetytów (ok. 1800 r. p.n.e. – najbardziej czerwony kolor)

Sztylet króla Anittasa, władcy Kussary. (Źródło: wodolot.files.wordpress.com)

Z królem Anittasem wiążą się też inne ważne wydarzenia w historii i archeologii Anatolii. To za jego sprawą nagle została zahamowana trwająca ponad 100 lat działalność asyryjskiej faktorii handlowej w Kanesz, która wkrótce upadła.

Czy król Anittas jest naprawdę pierwszym królem Hetytów i możemy go tak traktować i nazywać? Tego do końca nie wiadomo. Możliwe, że przyszłe  badania to udowodnią albo obalą tę hipotezę a historia zostanie napisana na nowo…

Wkrótce kolejna część z cyklu „Zarysu dziejów Hetytów”

Bibliografia:

O. R. Gurney, The Hittites, 1972 (wyd. II)

E. Akurgal, The Hattian and Hittite Civilizations, 2001

T. R. Bryce, The Kingdom of the Hittites, 1999

C.W. Ceram,  The Secret of the Hittites: The Discovery of an Ancient Empire, 2007

H. Klengel,  Geschichte des hethitischen Reiches, 1998

P. Neve, Hattusa – Stadt der Götter und Tempel, 1996

 
3 Komentarze

Opublikował/a w dniu 28/01/2012 w Anatolia, Bliski Wschód

 

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

 
Design a site like this with WordPress.com
Rozpocznij